Ratunek dla małej choinki

Problemy nurtujące nas na początku przygody z bonsai.
Słonko

Ratunek dla małej choinki

Post autor: Słonko »

Zaczne od poczatku.
Mąż mój mieszkał przez 2 miesiące z pewnym "nieodpowiedzialnym osobnikiem". Wynajmowali mieszkanie. "Nieodpowiedzialny osobnik" zaopatrzył sie przed świętami w choinkeczkę (taka malą, w doniczce). Przesadził ją do donicy bez dziurek na spodzie :( postawił w pokoju i to jeszcze daleko od okna :(. Zwracałam mu uwage zeby ją chociaż na okno postawił. To nie wiele pomogło, on poprostu "wiedział lepiej". I tak biedna choinka stała w cieniu, w cieple... Jakby tego było mało "nieodpowiedzialny osobnik" nagle wyjechał z kraju, nie poinformował mojego męża... a choinka stała w cieniu, w cieple i nie podlewana :( W ostatniej chyba chwili ją zauważyłam nio i chcialam odratować. Kilka dni postała jeszcze w tym mieszkaniu, ale juz na parapecie i podjewałam ją. Wiedziałam że jak ją w takim stanie wystawie na balkon to <font color="#FF0000">napewno //ort</font> umrze (tzn. tak sie domyslałam) Była skrajnie wycienczona. Opadły jej wszystkie igiełki. Przeniosłam ją do najblizszego domu jaki się znajdował, zeby nie męczyc krzaczka mrozem który wtedy panował. Pech chciał że to była babcia mojego męża :( i tu juz moje niedopatrzenie :( Babcia (dobra kobieta) chciała utopic choinkę. Przyszłam pewnego dnia i wylałam z niej chyba z 0,5l wody z doniczki. Wylało się bokiem. Nakrzyczałam, że nikt nie ma prawa dotykać tej rosliny. No i stał sie cud :) choineczka pusciła nową gałązke tak to moe nazwać. W tej chwili trzymam ja na parapecie w domu bo boję się że tych temperatur - taka zmarnowana - może nie wytrzymać. W tej chwili ma juz 5 nowych gałazeczek, zrobiłam jej dziury w spodzie doniczki, ale nie przesadzałam, bo się boje.
A moje pytanie brzmi... czy jej odrosną igiełki które straciła?? I co mam dalej robić... zeby jak najlepiej było tej choince. Mam plan na wiosnę ja wystawić na balkon i juz tam sobię będzie zawsze stać.
Wiem, że to forum o Bonsai, ale wiem tez że wy doskonale znacie się na potrzebach drzewek.
musco
Posty: 76
Rejestracja: 30 gru 2005, 21:09
Answers: 0
20
Lokalizacja: okolice Olsztyna

Post autor: musco »

Witam. Czy ty czasami nie zabladzilas?? To jest forum o bonsai a nie o choinkach!!
Awatar użytkownika
many
Posty: 49
Rejestracja: 07 lut 2006, 17:35
Answers: 0
20
Lokalizacja: GorzĂłw Wlkp.

Post autor: many »

Słonko na nic sie zdadzą te wszystkie zabiegi ponieważ Twoja "choineczka" (jak znam życie to pewnie cyprysik) nie poradzi sobie w warunkach domowych. Jeżeli przeżyje - a zdarzają się takie cuda - to wiosną wystaw ją na balkon i nigdy nie wstawiaj jej do mieszkania.

Pozdrawiam.
Pozdrawiam
Słonko

Post autor: Słonko »

Nio właściwie to nie wiem na 100% czy to choinka...pomyslałam że skoro na święta kupił to może :oops: Oglądałam zdjęcia choin i... no podobna jest :) tylko nie ma szyszeczek bo malutka :) ...
Kurcze no... mam nadzieje że przeżyje... ale zebyście zobaczyli jak ona walczy. Ja juz traciłam nadzieje że ona w ogóle odbije. Spróbuję pozyczyc aparat cyfrowy i zrobic jej zdjęcie, to sobie obejrzycie :) Może mi pomożecie w kwestii gatunku :)
Ostatnio zmieniony 03 mar 2006, 14:33 przez Słonko, łącznie zmieniany 1 raz.
Iwona
Posty: 56
Rejestracja: 01 sty 2006, 17:03
Answers: 0
20

Post autor: Iwona »

Miałam taką zmarnowaną choinkę po poprzednich świętach. Stała w domu. Na wiosnę wsadziłam ją do gruntu, ale byłam przekonana, że to jej koniec. Przez lato dzielnie walczyła, teraz gdzieś siedzi pod śniegiem. Mam nadzieję, że nie przemarzła. :razz:
Nie bój się przesadzić swojej i wywal ją na balkon. Za parę dni już będzie cieplej, wszyscy poczujemy sie lepiej. Choinka też. :wink:
Awatar użytkownika
Bolas
wspieram forum (srebro)
wspieram forum (srebro)
Posty: 2441
Rejestracja: 20 lis 2004, 18:03
Answers: 0
21
Imie i nazwisko: Boleslaw Wujczyk
Województwo: śląskie
Lokalizacja: Żory
Kontakt:

Post autor: Bolas »

No ciekawe o czym wy gadacie. Mamy gatunek -> choinka?? bo ja takowy posiadam tyle ze po 3ch krolach chowam ja w folie i do piwnicy. Az do nastepnych swiat.
Pozdrawiam
Bolesław Wujczyk
Iwona
Posty: 56
Rejestracja: 01 sty 2006, 17:03
Answers: 0
20

Post autor: Iwona »

Żartujesz? :shock: Święta przy drucie pokrytym plastikiem? U mnie zawsze jest choinka. W tym roku jałowiec w wielkiej donicy, w roku ubiegłym - świerk. Czasem cyprys. Nie wiem, jaką choinkę miała Słonko, ale na pewno był to iglak i powinna wystawić tę choinkę na balkon.
Mam nadzieję, że sprawę uważasz za wyjaśnioną ??
Słonko

Post autor: Słonko »

Nio jeszcze tylko jedno w takim razie!
Czy odrosną jej igiełki. Bo jak na razie jest po prostu łysa. Ma takie badylki i zupełnie nowiutkie odgałęzienia jej rosną.
A jeżeli jej nie odrosną to czy pozniej np. odpadną jakoś te stare gałązki, albo może trzeba je jakos usunąc. Tak żeby drzewko wygladało ładnie :)
Koniecznie musze zrobic zdjęcie zebyscie wiedzieli o co mi chodzi :)
Awatar użytkownika
Bolas
wspieram forum (srebro)
wspieram forum (srebro)
Posty: 2441
Rejestracja: 20 lis 2004, 18:03
Answers: 0
21
Imie i nazwisko: Boleslaw Wujczyk
Województwo: śląskie
Lokalizacja: Żory
Kontakt:

Post autor: Bolas »

Wrozkami nie jeestesmy wszystko w rekach B...
Pozdrawiam
Bolesław Wujczyk
Słonko

Post autor: Słonko »

Dziekuje za ., szczególnie Bolas mi pomógł :?
W moim pytaniu o igielki: Jest choinka ktorej odpadły igły, puszcza nowe gałazki ale nie odrastają jej igły na tych starych gałązkach :( Dlatego pytam czy kiedykolwiek odrosną czy zostaną takie łyse gałęzie??
Awatar użytkownika
Olon
Posty: 89
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:31
Answers: 0
20
Lokalizacja: Ruda ÂŚlÂąska
Kontakt:

Post autor: Olon »

Słonko, wiele zależy od tego czy krążą w nich jeszcze soki. Nikt nie da Ci ani gwarancji, że w danym miejscu odrosną igły, ani tez nie zapewni Cię że nie odrosną. Chociażby z tej prostej przyczyny, że nie możemy zobaczyć jej na żywo ani dotknąć, a to też by pewnie sprawy do końca nie wyjaśniło. Tak to juz jest z drzewami , że trzeba czasu zanim będzie można stwierdzić jak bardzo zaszkodziły im niekorzystne warunki. Pozostaje Ci więc cierpliwie czekać w przyszłym sezonie co się będzie działo na tych gałązkach bez igieł. A że sam fakt całorocznej obserwacji rośliny już jest nauką samą w sobie, z pewnością sama po tym sezonie dojdziesz, które gałązki żyja, a które trzeba usunąć, bo to po prostu będziesz widzieć.

Powodzenia życzę.
:-)
"Nie w poznaniu le¿y szczêœcie, lecz w d¹¿eniu do niego"
Edgar Alan Poe
Słonko

Post autor: Słonko »

Dziekuje bardzo. Teraz tak szczerze :)
Wiedziałam ze tu na forum macie pojęcie nie tylko o samym bonsai ale i ogolna wiedze o ogrodnictwie rowniez macie :)
Awatar użytkownika
PiotrMochocki
Posty: 774
Rejestracja: 23 gru 2005, 08:07
Answers: 0
20
Lokalizacja: Radom

Post autor: PiotrMochocki »

Bo jak wiesz bonsai,to są drzewka rosliny,i zaczynajac z bonsaipowinno sie miec i znac podstawy ogrodnictwa,przeciez dzieki temu robisz rózne zabiegi pielegnacyjne jak dobrze pzyciac korzenie,galezie,liscie...

Takie małe moje wtrącenie :wink:
----Co Cię nie zabije,to Cie wzmocni----Pozdrawiam Piotr Mochocki
Awatar użytkownika
Bolas
wspieram forum (srebro)
wspieram forum (srebro)
Posty: 2441
Rejestracja: 20 lis 2004, 18:03
Answers: 0
21
Imie i nazwisko: Boleslaw Wujczyk
Województwo: śląskie
Lokalizacja: Żory
Kontakt:

Post autor: Bolas »

Zeby odtworzyc igielki w miejscach gdzie ich nie ma trzeba znac lekko zaawansowane techniki ogrodnicze. Ale o czym tu mowa skoro kolezanka nie zna ciagle podstaw czyli nazwy rosliny ktora posiada????
I nie musisz mi ironicznie dziekowac bo nie pomagam. Niektorzy poprostu musza sobie zdac sprawe ze nie do wszystkiego sie nadaja a ja nie mam zamiaru nikogo glaskac po glowie.
Pozdrawiam
Bolesław Wujczyk
Gość

Post autor: Gość »

Słonko, a jak widzisz uprawę bonsai bez ogólnej wiedzy o ogrodnictwie?

Co do "choinki" - ona teraz choruje. To czy igły wyrosną zależy od tego czy mimo choroby wywołanej "przebudzeniem" się w zimie w nieodpowiedniej teemperature i bez światła, zachowa jakieś siły witalne na wiosnę. Po wystawieniu jej na balkon będzie chorować nadal, ale moze, przy odpowiedniej pielęgnacji (tłumaczenie: zapewnieniu warunków odp. do danego gatunku, odlewania, miejsca, gleby...). Jeśli roślkina będzie miała zapewnione dobre warunki, powinna przetrwać, ale wyzdrowienie trwa bardzo długo...

I jeszcze raz powtarzam to, co pisałam juz kilka razy: wystawienie trzyanego w domu drzewka , które puściło już w pokoju młode liście lub igły, na dwór, NA MRÓZ, ot tak - równa się śmierci drzewka.
nowy

Post autor: nowy »

Bez znajomości gatunku tej roślinya a co za tym idzie jej wymagań, szanse na uratowanie są minimalne. Na choinki są oferowane drzewa i krzewy iglaste o bardzo zmiennych i odmiennych warunkach uprawy, traktowane jako typowa dekoracja świąteczna a nie jako pelnowartościowy material szkólkarski do dalszej uprawy w otkrytym gruncie.
Słonko

Post autor: Słonko »

Bolas, ja nie chcę cie ograbic z twojej wszechstronnej wiedzy na temat Bonsai (a broń mnie Panie Boże). Ja zapytałam jedynie o podstawy ogrodnicze. Nie stwierdziłam nigdzie że mam bonsai i że je uprawiam i że sie na tym znam. Ja po ludzku chcę uratowac rosline przed smiercią. Czym by ta roslina nie była. Nie powiesz chyba że do hodowania roslin to trzeba miec powołanie. A powiem ci, że raczej należe do osób które maja "dobra rękę" do kwiatów.
Nikt cie nie prosił o "głaskanie" mnie. Ale tez nikt nie prosił cie o wymądrzanie. A każda twoja wypowiedz w tym temacie nie dała nawet cienia wyjaśnienia.
Szanuję Ciebie, nie obraziłam cię. Natomiast ty mnie traktujesz z góry.

Jest dziedzina wiedzy w której <font color="#FF0000">napewno //ort</font> nie dał byś mi rady, tak jak ja w dziedzinie Bonsai nie dam rady tobie.

Jeszcze raz dziekuje wszystkim za szczerą ..
JM
Posty: 87
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:48
Answers: 0
19

Post autor: JM »

Słonko pisze:Dziekuje za ., szczególnie Bolas mi pomógł :?
W moim pytaniu o igielki: Jest choinka ktorej odpadły igły, puszcza nowe gałazki ale nie odrastają jej igły na tych starych gałązkach :( Dlatego pytam czy kiedykolwiek odrosną czy zostaną takie łyse gałęzie??
Jeżeli to było drzewko "świąteczne" i miało igły to najprawdopodobiej był świerk lub jodła. Możesz spróbować rozpoznać nawet po tych igłach zaschniętych. Igły świerka mogą mieć długość około 2 cm, są wąskie i na końcach ostre, czasem wręcz kłujące. Jodła ma igły podobnej długości ale bardziej płaskie i nieco szersze i na końcach zdecydowanie tępe. Ewentualnie gdyby to była sosna to ta ma igły dużo dłuższe, 5 cm lub więcej i wyrastają z jednego miejsca najczęściej po dwie, a u niektórych gatunków po trzy do pięciu.
Nowe igiełki na miejscu starych już nie odrosną (mógłby to sprawić jedynie kol. Bolas, który posiadł tajemne "zaawansowane techniki ogrodnicze") ewentualnie gdzie niegdzie z ukrytych pączków mogą wyrosnąć nowe gałązki, a dopiero na nich młode igły - ale w zasadzie jeżeli drzewko wogóle będzie rosło to raczej na końcówkach gałązek, a te stare zostaną takie wyłysiałe.
Swierki, jodły, sosny nie nadają się do uprawy w mieszkaniu, wymagają zimowego spoczynku, najlepiej czują się w gruncie.
Ps.
Bolasa ignoruj (innych też zachęcam).
Odnoszę wrażenie, że Jego szczególną ambicją jest dominacja i uzyskanie statusu najaktywniejszego uczestnika wszystkich forum (w przeciwnym wypadku skoro nie ma ochoty lub kompetencji wypowiedzieć się na temat byłby milczał), z zasady do tematu nic nie wnosi poza sprawianiem wrażenia o swojej wyższości nad innymi i wydaję się, że sprawia mu to wieklą radość. Dumny jest też bardzo z tego, że podpisuje się z imienia i nazwiska, co jakoby uwiarygadnia jego wypowiedzi, nie zauważa jednak, że częstokroć te wypowiedzi są niezbyt chlubne. Wypada albo być całowicie uległym, albo raczej omijać z daleka, to może być niebezpieczny człowiek, z byle powodu się odgraża "nie ma zamiaru nikogo głaskać po głowie".
Awatar użytkownika
Bolas
wspieram forum (srebro)
wspieram forum (srebro)
Posty: 2441
Rejestracja: 20 lis 2004, 18:03
Answers: 0
21
Imie i nazwisko: Boleslaw Wujczyk
Województwo: śląskie
Lokalizacja: Żory
Kontakt:

Post autor: Bolas »

Heh widze JM ze i na tym forum twoja ambicją jest gnojenie mnie. Ale nadal uwazam ze mimo twojego (stwierdzonego) sedziwego wieku nadal to ty mnie traktujesz z gorki i tu (na forum Kamcia) tez nie mam zamiaru z toba polemizowac bo mam twoje zachowanie w nosie. Juz kiedys zaznaczylem ze jak ktos mnie nie lubi to jego sprawa ci ktorzy mnie znaja watpie zeby mieli takie zdanie jak ty i inni o mnie. Pokaz sam co zrobiles dla bonsai w Polsce czy chodzby w swoim regionie i wtedy bedziesz mogl mnie oceniac (i nie chodzi mi tu by wszyscy z Katowickich spotkan nagle wyskoczyli jaki to jestem super bo nie jestem - na tyle mam w sobie samokrytyki).
Słonko a co do twoich problemow. Powiedz jak mozna uczyc czy wyjasniac komus naprawe silnika skoro ten ktos nie wie czy to jest Diesel czy Benzyna ??? Chcesz podstawy ogrodnictwa siegnij do ksiazek w bibliotece temat rozległy od botaniki do szkólkarstwa.Lektury na kilka dobrych miesiecy.
Piszac ze rosna nowe galazki (biorac pod uwage wrozkarstwo pierwszej klasy pana JM ktory stwierdził:"świerk lub jodła") niestety jest mylne i swiadczy ze podstaw skarbie nie przyswoilas. Pozatym tak jak powiedzial mistrz JM (notabene ktory nadal boi sie przedstawic tłumaczac sie prawami anonimowosci globalnych i demokratycznych forow) rosliny te potrzebuja okresu spoczynku ktorego u ciebie nie bylo. Nawet jesli zacznie puszczac nowe swieczki to i tak roslina prawdopodobnie nie dozyje do jesieni.
Twierdzisz ze nie pomagam. A po co skoro temat napisalas prawie tydzien temu i nawet nie chcialo ci sie znalezc przez ten tydzien chocby nazwy gatunku twojego drzewka czy wlepic zdjecie do forum. To ja mam sie starac i tracic swoj czas??? Wybacz wole "nie głaskac"(widze ze wam sie spodobalo to twierdzenie) takich ludzi jak ty - NA SILE NIKT Z CI WIEDZY NIE WCISNIE - BONSAI NIE KONCZY SIE NA TYM CZY INNYM FORUM.

PS.1. Co do magicznych tajnych technik wytwarzania galazek w chcianych miejscach oswiadczam ze jest to mozliwe a skoro nie znasz tych technik i tak smialo o tym piszesz to swiadczy tylko o tym na jakim poziomie jest twoja wiedza.
PS.2. JM mam nadzieje ze nie przejmiesz sie bardzo moja uszczypliwoscia ale lubie jak ktos sie nie przedstawia gdy ma jakis problem do mnie. A pamietaj ze o serduszko tez musisz dbac.
Pozdrawiam
Bolesław Wujczyk
Słonko

Post autor: Słonko »

Gdyby było tak jak mówisz Bolas to forum to byłoby zbedne :) I raczej nie jestem skarbem skoro nawet podstaw nie przyswoiłam :)
A co do gatunku to napisałam przeciez ze sprawdzałam zdjęcia w necie i podobne igły sa do choin ktore znalazłam... no fakt nie podałam konkretu
http://pl.wikipedia.org/wiki/Choina
To takie mam drzewko - tylko malutkie ;) Tylko dodam jeszcze że te igły od mojej choineczki kłują!

Wiesz mam rodzine w Żorach i nigdy nie spotkałam tam takich nieprzystepnych ludzi jak ty. Zawsze myslałam że na śląsku mieszkają bardzo zyczliwi ludzie. Ale przeciez nie powinnam oceniać człowieka po tym skąd pochodzi.
Zablokowany