Strona 1 z 1
hehe znowu Klon palmowy
: 05 maja 2005, 15:09
autor: Bartosz Warwas
Wiatm. rodzinka znając moje hobby wiedziała że od kilku lat poszukuje klona palmowego. Na urodzinki dostałem klona bonsai. Co prawde do bonsai to temu daleko:( ale jest fajny :-D . Chciałem sobie go posadzić na kamieniu ale nie wiem czy w przypadku tego drzewka będzie to możliwe???? Może ma ktoś jakieś propozycjie??????? Porady????? OTO on

: 05 maja 2005, 15:29
autor: Kamil
Witaj Bartku,
Posadzenie go na kamieniu bedzie raczej niemozliwe widzac (po doniczce) ile ma on korzeni. Druga rzecz, ze ow klon nie wyglada mi na zdrowego. Trzecia rzecz to bym go skrocil i posadzil przynajmniej do wiekszej doniczki (jesli nie masz ogrodu).
: 05 maja 2005, 15:54
autor: AdamJonas
WIĘKSZA DONICA!! i to szybko. Skróć pędy. Wygląda na to, że korzeni ma bardzo niewiele

. Pamiętaj, że
góra musi być zredukowana w tym samym stopniu (lub większym) jak korzenie.
Wg mnie duża szansa, że nie przeżyje

: 05 maja 2005, 16:00
autor: Szymon
Wydaje mi się, że to klon z OBI. Widziałem je tam w drodze powrotnej z Książa w Lubinie. Wyglądały nieciekawie, upchane do zbyt małych do nic nie przypominały bonsai. Rzeczywiscie, jedyna nadzieja to posadzenie do czegoś większego.
: 05 maja 2005, 16:18
autor: Bartosz Warwas
Z klonem wszystko wporzątku. Przeżył dość długi transport w paczce bo znajmi kupili mi go wysłkowo. Spowodowało to pogięciei zadłamanie liści. Natomiast młode listki rosną i mają sie dobrze. Nad większą doniczką teżsie zastanawiałem i już chciałem przsadzać ale stwierdziłem że poradzę sie bardziej doświatczonych. Bonsai ti moje hobby od 4 lat mam bonsai w domku ale dopiero od roku zajmuje się też ogrodowymi.
: 05 maja 2005, 17:15
autor: acer6
Ja bym tego bonsai nie nazwał .... to jest po prostu ładna sadzonka klona palmowego , tylko niepotrzebnie rosnie w takiej [małej] doniczce .....do czegoś większego albo na grunt z nim

.
MOże lepiej posadzisz klona w ogrodzie i za parę lat bedziesz miał naprawdę ładną ozdobę ( i będziesz mógł zrobic dużo sadzonek/odkładów ) .
POwodzenia .
: 05 maja 2005, 17:22
autor: Bartosz Warwas
Ja bym tego bonsai nie nazwał ....
O przepraszam nigdy nie nazwałem tej rośliny Bonsai. bo do bonsai to jeszcze bardzo daleka droga
Ogród mam ale raczej tam roślinka padła by po pierwszej zimie dlatego przesadze je do wiekszej doniczki i dodam ze taka była w momencie zakupu.
: 05 maja 2005, 18:20
autor: acer6
Ogród mam ale raczej tam roślinka padła by po pierwszej zimie
hmm Pesymista ... to gdzie go przezimujesz ??
: 05 maja 2005, 20:09
autor: Bartosz Warwas
Zimuje roślinki w doniczkach na balkonie u rodziny na 4 pietrze ; Tam nic im nie grozi. Zastosuje się do wskazówek i posadze je do większej donicy. Nie katuje drzewka dostałem je dopiero w sobote.
Re: hehe znowu Klon palmowy
: 05 maja 2005, 20:30
autor: dary1
Acer Palmatum powiedział
Zimuje roślinki w doniczkach na balkonie u rodziny na 4 pietrze
W gruncie będzie mu zdecydowanie lepiej i
cieplej, a poza tym szybciej przybędzie mu masy pnia :-D
: 05 maja 2005, 20:55
autor: Bartosz Warwas
Już wyjaśniam do wyboru jest:
1 ogród całkowicie odsłoniety. NIskie temperatury. Liczne zmiany temperatur(amplitudy). Nagle 10 dni słońca temp powyżej 15strop. a tu w nocy -5stop.
2 Balkon wschodni w mieście, około 5stopni cieplej niż w ogrodzie. nie ma przygruntowych przymrozków. Osłonięte doniczki w kartonie wypełnionym steropianem.
Nie wim moze Panu coś te warunki powiedzą coś więcej ale możę popełniam kolejny błąd
: 05 maja 2005, 22:21
autor: jacenty_3
Bartoszu!
Bardzo cię podziwiam za twój upór jak również determinację w uprawie drzewek i dążeniu do doskonałości
Ja też zimuję drzewka na balkonie 4 - piętro gdzie jest jeden z zimniejszych klimatów, wszak Biała Podlaska to wschód naszego kraju i krótki okres wegetacji.
Miałem kilka klonów palmowych w swojej kolekcji i traktowałem je jako początki w procesie stałej nauki. Wyniki zadowalające, bo już nie kupuję acer palmatum purpureum - bo mi przemarza, wybieram klony bo je lubię ale inne, zwyczajne, polne, również

palmowe lecz zielone! :-D
Życzę powodzenia i pamiętaj że rasowy Bonsaista stara się być cierpliwym w uprawie i ... czasem w słuchaniu!