Przedstawiam wam mojego surowego jałowca,nie jest on do onca odrutowany nie sa zrobione wszystkie chmurki,poniewaz gałazki sa zamłode.Jałowca kupiłem za 15zł,fotek wczesniejszych nie mam.Rózne uwagi,krytyka,nie obraze sie
Juniperusik
- PiotrMochocki
- Posty: 774
- Rejestracja: 23 gru 2005, 08:07
- 20
- Lokalizacja: Radom
Juniperusik
Witam
Przedstawiam wam mojego surowego jałowca,nie jest on do onca odrutowany nie sa zrobione wszystkie chmurki,poniewaz gałazki sa zamłode.Jałowca kupiłem za 15zł,fotek wczesniejszych nie mam.Rózne uwagi,krytyka,nie obraze sie
Przedstawiam wam mojego surowego jałowca,nie jest on do onca odrutowany nie sa zrobione wszystkie chmurki,poniewaz gałazki sa zamłode.Jałowca kupiłem za 15zł,fotek wczesniejszych nie mam.Rózne uwagi,krytyka,nie obraze sie
- Załączniki
-
- Juniperus4.jpg (30.23 KiB) Przejrzano 11089 razy
-
- Juniperus3.jpg (31.18 KiB) Przejrzano 11089 razy
-
- Juniperus2.jpg (40.38 KiB) Przejrzano 11089 razy
-
- Juniperus.jpg (35.75 KiB) Przejrzano 11090 razy
----Co Cię nie zabije,to Cie wzmocni----Pozdrawiam Piotr Mochocki
-
piotr piesik
- PiotrMochocki
- Posty: 774
- Rejestracja: 23 gru 2005, 08:07
- 20
- Lokalizacja: Radom
Nie rozumiem paru stwierdzen,wiadomo ze jest chaos nie dokonczone chmurki,pozatym drutowalem wszystkie gdyby wszystkie padły,przyszla wiosna,kondycja po zimie wyjasninieco co dalej mam robic,pozatym to bylo 1 formowanie czego sie spodziewaliscie?drzewka bonsai?
----Co Cię nie zabije,to Cie wzmocni----Pozdrawiam Piotr Mochocki
-
cezary
- PiotrMochocki
- Posty: 774
- Rejestracja: 23 gru 2005, 08:07
- 20
- Lokalizacja: Radom
-
cezary
gratuluje wytrwalosci...ale ilu na to stac milosnikow malych drzewek??? Wielu znajomych kupuje iglaste bonsai na roznych gieladch/wystawach a pozniej jak przyjdzie zima dzwonia ze im drzewka schna!!! Sprzedajacy albo specjalnie albo zapomnial poinformowac jak takie cos uprawiac, a szczegolnie w zimie. A po drugie- czy wielu stac na to aby byc niewolnikiem drzewka na balkonie??? Chyba ze jestes emerytem albo amsz za duzo -))) wolnego czasu aby biegac co chwila na balkon i wedlug opisu z twego postu zakrywac/odkrywac itd...
Dlaczego tak atakuje iglaki na balkonie: robilem tak jak ty ale rok/dwa i tak drzewka >padaly>....jeden blad i kaput...
pozdrawiam z lasu ficus retusa..
Dlaczego tak atakuje iglaki na balkonie: robilem tak jak ty ale rok/dwa i tak drzewka >padaly>....jeden blad i kaput...
pozdrawiam z lasu ficus retusa..
- PiotrMochocki
- Posty: 774
- Rejestracja: 23 gru 2005, 08:07
- 20
- Lokalizacja: Radom
Cezary iGohan to jest was błąd skoro nie przezyly,poprostu nie doczytaliscie dokladnie jak sieto robi i widzisz Cezary 1 bład ikaput-twoja nie odpowiedzialnosc,i doły w wiedzy.
Piszesz o niewolnictwie,i to ze musze co chwile latac na balkon odkrywac i zakrywac.Wybierasz albo hodujesz albo nie hodujesz chyba oczywste,nie ejstem nie wolnikiem bo bonsai to moje hobby i sam sietego podjełem,gdyby mi sie to nie podobalo to nie robił bym tego,pozatym,odkrywam tylko w dni zimowe ale słoneczne,ile takich dni jest?
Wydaje mi sie ze temat zimowania jest zakonczony,jest lato więc tymbardziej i zaczyna sie robic oftopic
Piszesz o niewolnictwie,i to ze musze co chwile latac na balkon odkrywac i zakrywac.Wybierasz albo hodujesz albo nie hodujesz chyba oczywste,nie ejstem nie wolnikiem bo bonsai to moje hobby i sam sietego podjełem,gdyby mi sie to nie podobalo to nie robił bym tego,pozatym,odkrywam tylko w dni zimowe ale słoneczne,ile takich dni jest?
Wydaje mi sie ze temat zimowania jest zakonczony,jest lato więc tymbardziej i zaczyna sie robic oftopic
----Co Cię nie zabije,to Cie wzmocni----Pozdrawiam Piotr Mochocki
Czesc Wam .Przepraszam ze sie wtracam :-) ,ale jezeli chodzi o drzewo to jak na literata jest stanowczo za ciezki.Ma za duzo galezi. Pierwsza z dolu jest np. ciensza niz ta nad nia. Galezie nie sa powyskubywane , za duzo zielonego.Korona stanowczo za gesta.
Co do Cezarego.Przepraszam ze tak napisze ale to co my robimy to robimy z przyjemnoscia a nie bo musimy.Takze zima nalezy tez do pory roku w ktorej nalezy sie drzewami opiekowac.Jezeli mialbys psa i by zachorowal to co bys z nim zrobil?.Serdecznie pozdrawiam Romanb
Co do Cezarego.Przepraszam ze tak napisze ale to co my robimy to robimy z przyjemnoscia a nie bo musimy.Takze zima nalezy tez do pory roku w ktorej nalezy sie drzewami opiekowac.Jezeli mialbys psa i by zachorowal to co bys z nim zrobil?.Serdecznie pozdrawiam Romanb
- lukas_gr
- Posty: 410
- Rejestracja: 14 sie 2005, 16:03
- 20
- Imie i nazwisko: Lukasz Grochowski
- Województwo: mazowieckie
- Lokalizacja: Piaseczno
- Kontakt:
Widze ze tamat sie rozkreca
Pozwole sobie zabrac glos w tej ciekawej dyskusji
Bolas rozumiem ze pytanie o liczbe galezi to ironia, wydaje mi sie ze Gohanowi nie chodzi o liczbe galezi tylko o to ile drzewo ma "zielonego". Kazde drzewo powinno miec tyle galezi ile mu (indywidualnie) potrzeba, innymi slowy bylo by idealnie miec galez wszedze tam gdzie jest nam potrzebna i nie miec tam gdzie jest zbedna. Z tego wynika ze nie ma z gory okreslonej liczyby galezi, jednka zasada ktorej powinno sie trzymac odnosnie stylu literackiego mowi ze korona drzewa powinna byc lekka. Na drzewie arkea niestety tak nie jest, co stanowi sprzecznosc ze stylem w jakim drzewo bedzie prowadzone. Niestety na zdjeciu uklad galezi jest trudny do okreslenia, dlatego tez proponuje nie stwierdzac czy jest ich za malo czy za duzo- bo tego nie widac. Z kardynalnych bledow ktore od razu widac zaznacze tylko 2 najwazniesza o ktorych zreszta juz wspomnial roman: pierwsza od dolu galaz jest ciensza od kolejnej- niedopuszczalne, oraz drugi blad to ze galezie nie zostaly oczysczone z nadmiaru zielonego- wlasnie z tego powodu korona jest tak ciezka. Jesli chodzi o wypowiedz cezarego to przyznam szczerze ze <font color="#FF0000">wogole //ort</font> Cie nie rozumiem
Powiewa w niej ogolnie jakas niechecia do bonsai. Piszesz ze pielegnacja naszych drzew to strata czasu- byc moze dla Ciebie jest to strata czasu- dla mnie osobiscie tak nie jest. Moim zdaniem w bonsai wlasnie o to chodzi ze poswiecamy swoj czas na opieke nad roslinami- to wlasnie jest bonsai. Jezeli sie podchodzi do czegos z zalozeniem ze i tak sie nie uda w tym przypadku ze drzewo zimy i tak nie przezyje itp, to po co wogle sie za to zabierac?????
Pozdrawiam Łukasz Grochowski
- PiotrMochocki
- Posty: 774
- Rejestracja: 23 gru 2005, 08:07
- 20
- Lokalizacja: Radom
No dobrze postaram sie poprawic te błedy,i wstawie nowa fotke.Było to pierwsze formowanie i ok dzieki za krytyke bo teraz wiem co poprawic mam.Rzeczyscie drzewko jest zagęsta a to przez to ze zaszla mala pomyłka co do chmurek
Dousłyszenia
Dousłyszenia
----Co Cię nie zabije,to Cie wzmocni----Pozdrawiam Piotr Mochocki
- lukas_gr
- Posty: 410
- Rejestracja: 14 sie 2005, 16:03
- 20
- Imie i nazwisko: Lukasz Grochowski
- Województwo: mazowieckie
- Lokalizacja: Piaseczno
- Kontakt:
Arke, jesli moge cos zasugerowac to na Twoim miejscu zastanowilbym sie nad usunieciem tych dolnych (cienkich) galazek- mozesz tam zrobis krotkie jiny. Drzewo powinno miec jedna najgrubsza galaz- glowna, w idealnej sytuacji kazda nastrpna ku gorze bedzie odrobine ciensza. Nie boj sie tago sie korona bedzie tak wysoko od nebari- to wkoncu ma byc literat 
Pozdrawiam Łukasz Grochowski
- PiotrMochocki
- Posty: 774
- Rejestracja: 23 gru 2005, 08:07
- 20
- Lokalizacja: Radom


