Strona 2 z 3
: 05 maja 2006, 15:23
autor: PiotrMochocki
To tez zależy mnie np.wiąz nie z marketu dobrze sie przyjał i po 1 tygodniu widziałem efekt pozytywny
: 05 maja 2006, 16:06
autor: Tomek
Zielona pisze:Acha... Fajnie

A jak myslisz, po jakim czasie zareagowalby, gdyby bylo mu u mnie zle?Albo po jakim czasie powinien puszczac nowe pedy, jesli jest mu dobrze?
Olguś powiem Ci że jest to kwestia kilku dni. Jeżeli otoczenie w którym znajduje się drzewko nie odpowiada mu to roślina zazwyczaj zaczyna zrzucać wszystkie liście a co za tym idzie usycha (zbyt mała wilgotność) albo gnije (roślina przelana). Także musisz dobrać dobry sposób podlewania i pielęgnacji rośliny

: 06 maja 2006, 08:50
autor: Zielona
Dobry znak - narazie nie ma wiekszych zmian, nie wiednie i nie zolknie (tfu, tfu, aby nie zapeszyc). Ale niepokoi mnie, ze rowniez narazie nie ma zadnych zmian pozytywnych: jakos jeszcze nie wypuszcza nowych pedow, jest jakby w zastoju... To normalne, czy ja cos zle robie?A moze za szybko bym chciala? Mam go od wtorku popoludnia

: 06 maja 2006, 10:29
autor: PiotrMochocki
To jest roślina,nie ma zapsanego ze co 2 dni wypusci nowy pęd

Czekaj,spokojnie będziesz dbać to sie jej nic nie stanie
: 06 maja 2006, 23:19
autor: Zielona
Dzieki za uspokojenie

Przyjrzalam sie Leonowi, porownalam ze zdjeciami i chyba jednak posiadam wiaz chinski nie drobnolistny. Czy jest jakas roznica w pielegnacji? I najwazniejsze - ile trwa okres wegetacyjny wiazu? Od kiedy do kiedy?
: 07 maja 2006, 00:16
autor: wwoadas
Sorry, ale wez sie troche wysil i poszukaj... na tym forum jest <font color="#FF0000">napewno //ort</font>... na gorze masz opcje szukaj Sprawdz tez w garunki roslin....
: 07 maja 2006, 10:14
autor: PiotrMochocki
Olu te informacje znajdziesz na forum.Ostanio(dziekujeymy)robiła kolezanka Eva taki fajny dzial gdzie jest wszystko o tym gatunku drzewa jak i zdjecia.To Ci <font color="#FF0000">napewno //ort</font> pomoze
Pozdrawiam
: 07 maja 2006, 13:30
autor: Zielona
Chyba nie sadzicie ze napisalam to pytanie nie poszukawszy najpierw? (rowniez na innych stronach). Moze jestem slepa,nie doszukalam sie. Teraz mam ksiazke i rozumiem, ze od lutego do wrzesnia (w ksiazce napisali, zeby wtedy nawozic co 2 tyg. wiec sadze, ze wtedy jest okres wegetacji). Ale dzieki za chec . i cierpliwe odpowiedzi na moje pytania

: 07 maja 2006, 13:44
autor: PiotrMochocki
: 07 maja 2006, 15:33
autor: Zielona
Ok. Nie ma tam tam podanych miesiecy, ale skompiluje z ksiazka i sobie poradze. ale jeszcze zaytam raz: jest roznica w pielegnacji miedzy wiazem drobnolistnym a chinskim?
: 07 maja 2006, 19:34
autor: PiotrMochocki
Jej wpisz sobie w google wiąz chinski,wiąz drobnolistny i Ci wyszuka info.dotyczace pielegnacji
: 08 maja 2006, 15:06
autor: Zielona
Czytalam w wielu miejscach, ze aby liscie rosly co raz mniejsze, nalezy przycinac lub ucinac te duze. Do wiazu tez sie stosuje ta zasada? I czy lepiej przycinac czy ucinac?
: 08 maja 2006, 21:39
autor: wwoadas
a co to wiaz to jakis wyjatkowy gatunek? Przyciac-ale jak Ty chcesz tak do polowy lisca obciac???

scinajac liscie powinnas zostawic ten "ogonek" (nie pamietam jak to sie nazywa

)
: 08 maja 2006, 21:54
autor: wwoadas
a co to wiaz to jakis wyjatkowy gatunek? Przyciac-ale jak Ty chcesz tak do polowy lisca obciac???

scinajac liscie powinnas zostawic ten "ogonek" (nie pamietam jak to sie nazywa

)
: 09 maja 2006, 23:30
autor: Zielona
Wiecie, wycielam troche zniszczonych lisci ale zauwazylam, ze niektore zaczely jasniec i kolor ich stal sie jakby bardziej zolty niz zielony. Poniewaz rano swieci na mojego Leona slonce do ok. 8:30, przyslonilam go kartka. Myslicie, ze to moze byc wplyw bezposredniego slonca? Staram sie nie przelewac, ale nie moge podlewac zadziej niz raz dziennie, bo ziemia calkiem sie przesusza, juz raz sprobowalam. Przeciagow tez raczej nie ma. Zreszta bede probowac eliminowac szkodliwe czynniki obserwujac, co pomaga a co nie. Ale na co wskazywalyby objawy najbardziej? (zdjecia sa w temacie "prosze o diagnoze i rade" choc nie ma tych z bledniejacymi liscmi)
: 10 maja 2006, 09:22
autor: IwonaF
Mój wiąz od jakiegoś czasu stoi sobie już na dworze, cały dzień świeci na niego słońce i rośnie sobie znakomicie. Skoro temperatury teraz są ponad 18 stopni, wystaw drzewko na dwór i daj mu się nacieszyć słońcem przez cały dzień a nie tylko do 8:30 i to przez szybę

: 10 maja 2006, 11:28
autor: Zielona
Niestety nie mam takiej mozliwosci, bo nie mam nawet balkonu. Stoi przy samym oknie, ktore mu otwieram (przymykam tylko na noc, bo nadal noce bywaja chlodne). Boje sie go postawic w oknie otwartym na osciez, bo podobno bonsai nie powinny stac w przeciagach. staram sie pielegnowac go jak najelpiej. Czyli nie musze przyslaniac go do tej 8:30 przed bezposrednim sloncem?No powiem szczerze ze wyglad niektorych listkow odpowiada opisowi braku niektorych pierwiastkow, ale ktos mi poradzil, zebym cierpliwie odczekala te 3 tygodnie po przesadzeniu...
: 10 maja 2006, 11:56
autor: IwonaF
A możesz podesłać aktualne zdjęcie? Słońce świecące z rana nie ma jeszcze takiej mocy jak po południu więc nie musisz go osłaniać kartką. Po przesadzeniu i przycięciu drzewka powinno ono być nie wystawiane przez pare dni na ostre słońce, ale Twoje drzewko stoi prawdopodobie na stronie północnej (północno-wschodniej) więc tu problemem może być brak światła niż jego nadmiar.
Co do przeciągu to prawda - bardzo Ľle wpływa na drzewka.
: 10 maja 2006, 18:31
autor: Zielona
Nie, okno jest zdecydowanie wschodnie, tylko ustawilam w drzewko w takim miejscu, zeby slonce zbyt dlugo go nie prazylo (uznalam, ze przez szybe moze miec zbyt palaca moc). Na szczescie moje okna sa tak skonstruowane, ze jak wieje wiatr, to do mojego drzewka dociera jedynie swierze powietrze, natomiast podmuchy go nie dosiegaja. Zastanawiam sie jeszcze, ze to moze byc sprawa mojej niedawnej nadgorliwosci w "leczeniu" Leona. Liscie nie wygladaja zle, jedynie niektorych kolor jakby zjasnial, zzolkl, ale zylki sa nadal zielone. Na poczatku popelnilam sporo bledow w opiece, wiec byc moze to dlatego, byc moze ziemia jest zla? Ale pojawiaja sie nowe paczki, wiec zyje i nawet sie rozwija...

: 10 maja 2006, 22:44
autor: Zielona
W tym roku nie mialam duzej doniczki, wiec posadzilam w ta, z ktorej wyjelam moje drzewko, a nie chcialbym juz przesadzac po raz drugi w tym roku. Czy w takim razie w przyszlym roku mialabym posadzic je w duza, czy to juz i tak po ptakach? Jesli jest na co odpowiadac z poprzedniego mojego posta, to tez cos odpiszcie...
