Witam
Trochę z przymusu pozyskiwałem winorośl przeznaczoną na wycięcie. Piszę z przymusu, gdyż wolałbym to robić na wiosnę, ale postanowione było wycięcie jej na jesień - więc musiałem się decydować. Jako że roślina ma 25 lat, więc nie mogłem nie spróbować pozyskać, tym bardziej że winorośle podobnie jak wierzby łatwo (podobno) ukorzeniają się.
Aby mieć większe szanse na przezimowanie jej, posadzona została w kompostowniku. Na stercie tegorocznych liści ułożyłem blachę, na to wysypałem ziemię i wsadziłem winorośl i całość znowu zasypałem liśćmi.
Czy ktoś ma jeszcze jakieś sugestie, uwagi?
Winorośl
- fidelpatcha
- wspieram forum (brąz)

- Posty: 769
- Rejestracja: 11 maja 2006, 09:02
- 19
- Imie i nazwisko: Damian Skiba
- Województwo: śląskie
- Lokalizacja: Siemianowice
Winorośl
- Załączniki
-
- vitis_001.jpg (95.32 KiB) Przejrzano 2764 razy
-
- vitis_002.jpg (95.36 KiB) Przejrzano 2764 razy
Mam małe krzywe drzewko, ale to chyba jeszcze nie bonsai...
Damian S.
Damian S.
- Przemek R.
- wspieram forum (brąz)

- Posty: 1023
- Rejestracja: 04 sty 2007, 12:33
- 19
- Imie i nazwisko: Przemek Radomyski
- Województwo: mazowieckie
- Lokalizacja: Siedlce
- Kontakt:
- fidelpatcha
- wspieram forum (brąz)

- Posty: 769
- Rejestracja: 11 maja 2006, 09:02
- 19
- Imie i nazwisko: Damian Skiba
- Województwo: śląskie
- Lokalizacja: Siemianowice
No to mogę powiedzieć, że nadzieje na tą winorośl rosną, bo ruszyła po zimie. Posadzona została na ogródku u rodziców i już pękają pierwsze pąki, które wybiły z pnia. Ciekawostką jest jednak fakt, że posadzone obok, ucięte gałęzie tej samej winorośli mają już małe listki. Gałęzie mają mniej więcej grubość ręki dorosłego faceta, w momencie sadzenia jesienią zero korzeni.
Mam małe krzywe drzewko, ale to chyba jeszcze nie bonsai...
Damian S.
Damian S.
