Miała być brzoza, a chyba będzie dąb....
-
danifilth88
- Posty: 4
- Rejestracja: 29 paź 2007, 13:09
- 18
- Lokalizacja: ÂŚwiĂŞtochÂłowice
Miała być brzoza, a chyba będzie dąb....
Witam , po mojej nieudanej przygodzie z 1 brzozą, po długim rozmyślaniu co robiłem źle itp itd. Udałem sie z psem po brzozę nr 2 , jednak takiej nie znalazłem. Znalazłem zatem DĄB, bardzo mi sie spodobał , ma około 40 cm wysokości( przy czym rośnie dość rozłożyście) a obwód przy ziemi to około 23cm , taki grubasek fajny, z dolnego pnia wyrastają 3 mniejsze.... Pokazałem na fotkach jakbym chciał go przyciąć .... Po dłuższym patrzeniu na niego doszłem do wniosku że ma bardzo dużo miejsc pustych bez gałęzi ( po obcięciu go ) tak wiec chciałem was zapytać ....Zapomnieć o nim ? szukać coś lepszego ? (nie sprawdzałem jeszcze bryły korzeniowej ale nie powinna być za wielka, drzewko rośnie w żwirze i większych kamieniach, choć widać na powierzchni trawe i ziemie, to ma to około 3-5 cm......) mam na niego fajny pomysł.... fajnie gdyby sie nadał , boje sie tylko że sie nie rozgałęzi.....
acha chciałem go wziąść na balkon w marcu...
Każda wiadomośc jest dla mnie ważna z góry dzięki za wszystkie
acha chciałem go wziąść na balkon w marcu...
Każda wiadomośc jest dla mnie ważna z góry dzięki za wszystkie
- Załączniki
-
- PC120021.jpg (70.8 KiB) Przejrzano 6109 razy
-
- PC120020.jpg (73.21 KiB) Przejrzano 6109 razy
-
- PC120019.jpg (63.85 KiB) Przejrzano 6109 razy
-
- PC120017f.jpg (61.81 KiB) Przejrzano 6109 razy
-
- PC120016.jpg (64.93 KiB) Przejrzano 6109 razy
- 00seba
- Posty: 388
- Rejestracja: 29 gru 2006, 23:50
- 19
- Imie i nazwisko: Sebastian
- Województwo: lubelskie
- Lokalizacja: Opole Lubelskie
- Kontakt:
może by z tego coś ciekawego było, zależy jakie ma nebari. a jeśli chodzi o przycięcie to ja bym praktycznie usuną całość tych gałęzi, zaraz przy tym grubym pniu i wtedy liczyć na wybicie pąków, wówczas będzie fajny materiał na shohin. przycinanie należy wykonac w okresie zimowym, a rany koniecznie zabezpieczyć twardą pastą na rany, wówczas wykopki pasowało by przełożyć na następną wiosnę,
Pozdrawiam serdecznie z Lubelszczyzny
http://bonsaisabamiki.freehost.pl/
http://bonsaisabamiki.freehost.pl/
niestety nie zgodze się z Tobą 00seba.. raczej nie powinno się nic robić w okresie zimowym z yamadori.. tymbardziej z dębem, który jest dosyć delikatny.. Michał, wszelkie prace przełóż na koniec zimy, początek wiosny.. wtedy sprawdź jak wygląda nebari.. podejrzewam, że jeżeli rośnie na kamieniach to nie będzie korzenia palowego w dół, a raczej korzenie będą rozchodzić się na boki i sięgać bardzo daleko, co może być problemem, gdyż drastyczne skrócenie korzeni u dęba, krótko mówiąc, może doprowadzić do jego śmierci.. taka fizjologia tego gatunku i więcej powinieneś dowiedzieć się na jakichś warsztatach, bo dąb jest dosyć specyficzny jeżeli chodzi o pozyskiwanie.. jeżeli już uparłeś się na dęba to poszukaj czegoś na mniej kamienistym i mniej piaszczystym terenie.. powodzenia
-
danifilth88
- Posty: 4
- Rejestracja: 29 paź 2007, 13:09
- 18
- Lokalizacja: ÂŚwiĂŞtochÂłowice
- wwoadas
- Posty: 578
- Rejestracja: 06 mar 2006, 19:22
- 19
- Imie i nazwisko: Adam Filipiak
- Województwo: mazowieckie
- Lokalizacja: Milanówek
Z Twoich wypowiedzi wnioskuje, ze dopiero zaczynasz swoja przygode z bonsai. Szczerze mowiac dziwi mnie to, ze odrazu rzucasz sie na yamadori- zreszta duzo osob poczatkujacych tak robi, co nie jest dobre. Na poczatek najlepiej poczytac troche o tej sztuce, i wybrac sie na warsztaty. Polecam warsztaty, poniewaz daja sloidna podstawe i czesto po takich ierwszych warsztatach wychodzi czy to hobby jest akurat dla nas i czy chcemy sie tym zajmowac. Pozdrawiam.
Kto się nie rozwija, ten się cofa.
a jak według Ciebie nebari wygląda "ok"? nie wiem czy w dobrych miejscach go tniesz, nie jestem jasnowidzem, i podejrzewam, że Ty sam nie potrafisz jeszcze wykopać yamadori, więc albo zostaw tą rośline w spokoju albo zrób to z doświadczoną osobą.. albo sam się dowiedz i wybierz się na jakieś warsztaty.. wiem, że w Ibuki w Janowicach na wiosne ruszają warsztaty i jednym z tematów ma być właśnie praca na yamadori (więcej musisz się sam dowiedzieć).. domyślam się, że bardzo się niecierpliwisz i pewnie już chciałbyś mieć tego dęba w doniczce, ale wybrałeś sobie trudny przykład, dlatego nie spier.ol tego i najlepiej idź na warsztaty!pozdro
-
danifilth88
- Posty: 4
- Rejestracja: 29 paź 2007, 13:09
- 18
- Lokalizacja: ÂŚwiĂŞtochÂłowice
- Przemek R.
- wspieram forum (brąz)

- Posty: 1023
- Rejestracja: 04 sty 2007, 12:33
- 19
- Imie i nazwisko: Przemek Radomyski
- Województwo: mazowieckie
- Lokalizacja: Siedlce
- Kontakt:
Michał, a za kogo sie uważasz jak podstawowe pytania zadajesz? Tobie się wydaje, że pozyskiwanie yamadori to łopata, sekator, worek i do doniczki.. Pewnie sporo czytałeś na ten temat na forum, ale zauważ jedno, każdy kto pisze o yamadori, albo przedstawia już drzewo w doniczce i raczej nie ma zamiaru dzielić się wiedzą o pozyskaniu (przynajmniej w szczegółach) albo przedstawia taki problem właśnie jak Ty.. Yamadori to ogromna wiedza, która składa się na fizjologię poszczególnych gatunków, technikę i wiele innych aspektów, które decydują o przeżyciu pozyskanej rośliny, bo to jest w tym najważniejsze! jeżeli koniecznie chcesz uśmiercac rośliny to weź lepiej siekiere i porąb tego dęba, wyjdzie na to samo i mniej sie zmęczysz..
-
danifilth88
- Posty: 4
- Rejestracja: 29 paź 2007, 13:09
- 18
- Lokalizacja: ÂŚwiĂŞtochÂłowice
