Moje drzewko choruje
Na poczatku drzewko mialo mokra ziemie (przy korzeniach byl bialy nalot), stalo na sloncu. Gdy zauwazylem ze cos sie zlego dzieje poszukalem troche w sieci (m.in. na tym forum). Zestawilem drzewko ze slonca i przesuszylem ziemie troche - prawie tydzien bez podlewania.
Gdy ziemia juz byla sucha zaczalem ponownie je podlewac. Delikatnie, mala iloscia wody raz dziennie. Niestety stan sie nie poprawia
Nie dosc ze wszystki liscie sie poskrecaly, uschly - to jeszcze na koncu galazek pojawily sie jakies takie meszki - nie wiem jak to nazwac. Wszystko widac na zdjeciach.
Co to moze byc? Jak z tym walczyc?








