. ratunku !!! 😭😭😭

Dział poświęcony omawianiu drzewek zakupionych w marketach oraz fikusom w stępnej fazie, czyli gatunkom, które można hodować w domu.
kitaliana
Posty: 2
Rejestracja: 28 gru 2025, 18:38
Answers: 0
Imie i nazwisko: Natalia K
Województwo: mazowieckie

. ratunku !!! 😭😭😭

Post autor: kitaliana »

kupiłam drzewko bonsai ligustrum przed świętami z flora point (wydaje mi się że jest to sprawdzone miejsce), postawiłam na biurku przy parapecie zeby nie miało za zimno ale też nie było w cieniu, kaloryfery wszystkie skręciłam bo wyjeżdżałam na święta i (mimo że część wierzchnia i tak jeszcze oryginalnie była lekko wilgotna) podlalam trochę wodą że nawet lekko wypłynęło pod spodem bo chciałam być pewna że drzewko przetrwa chociaż wydawało mi się że raczej żadnego problemu nie powinno mieć. Jak czytałam o ligustrum to w zimie podlewa się je raczej nie często. Nie wiem. Coś zawiodło. Wróciłam po tygodniu (!!czy tydzień to dla takiego drzewka aż tak długo?) i na zdjęciach widać jak wszystkie liście wyschły, te cienkie gałązki pewnie też :cry: . Ziemia z wierzchu była tragicznie sucha, spodu nie sprawdziłam bo szybko pobiegłam po wodę ale domyślam się że było tak samo. Jestem załamana bo dopiero co.je kupilam a ono wygląda jakby już było martwe :-( . Zdrapalam kawałek kory tak jak się zaleca sprawdzić i jest białe/zielone, może za głęboko sprawdzilam, załącze zdjecie. Ale nawet jeżeli!! jak drzewko mogło w tydzień tak upaść!! Tak szczerze, czy to ja tu zawiodlam, czy tak ma być czy to z drzewkiem jest jakiś problem?? :-(

Serio błagam o . jeżeli ktoś tu jeszcze zagląda, bo totalnie się załamie jak tego nie odratuje (jeżeli się da...) proszę o jakies rady, zrobię wszystko czego będzie trzeba. jeżeli chodzi o wilgotność mojego pokoju to najlepiej nie było ale mam gdzies tam nawilżacz i chyba specjalnie go wyjmę i będę używać bo jestem zdesperowana. [-o< [-o< [-o<

proszę o .!!!😭😭😭
Załączniki
IMG_3071 3.jpeg
IMG_3071 3.jpeg (370.93 KiB) Przejrzano 341 razy
IMG_3073 Średni.jpeg
IMG_3073 Średni.jpeg (106.36 KiB) Przejrzano 341 razy
IMG_3072 Mały.jpeg
IMG_3072 Mały.jpeg (35.39 KiB) Przejrzano 341 razy
IMG_3076 Średni.jpeg
IMG_3076 Średni.jpeg (75.14 KiB) Przejrzano 341 razy
Awatar użytkownika
jeszua
Posty: 56
Rejestracja: 08 paź 2020, 10:52
Answers: 0
5
Imie i nazwisko: Przemysław

Post autor: jeszua »

bry,

nie ma nikogo... znaczy jest admin i ja; a ja zaglądam tylko raz na jakiś czas. fora zostały zabite przez social media, głównie fb; choć tam z kolei jest taka ilość śmieciowych i bzdurnych informacji, że uzyskanie realnej . jest równie trudne. sorki, taki lajf

jeśli jeszcze nie wyrzuciłaś, i od tego 29-go jest podlewany, to może mu się uda przeżyć, choć faktycznie poza stratą liści mogły również uschnąć drobniejsze gałązki. jeśli przetrwa, to mniejszy problem - ligustr rośnie relatywnie szybko (jeśli ma dobre warunki)

przede wszystkim: z drzewkiem wszystko ok, to Tobie zabrakło wiedzy. drzewko to drzewo - tylko mniejsze. jego zapotrzebowanie na wodę jest znacznie większe od kwiatków doniczkowych; podlewanie raz w tygodniu i zostawianie bez nadzoru na taki długi czas nie wchodzi w grę (to znaczy tak, o sposobie niżej). to nie jest roślina ewolucyjnie z dna lasu, drzewo ma mnóstwo korzeni (żeby dało radę utrzymać się w takiej małej doniczce), którymi pobiera wodę - a wody jest w tej doniczce mało (pewnie jeszcze mniej, jeśli była źle podlewana). na początek: podlewanie przez zanurzenie - bierzesz miskę, zalewasz wodą do wysokości górnej krawędzi doniczki, wstawiasz na 10 czy 15 min całą doniczkę, potem wyciągasz i dajesz odcieknąć, dopiero potem wraca na _suchą_ podstawkę. i tak za każdym razem, jak górna warstwa ziemi przeschnie (co będzie trudno sprawdzić przy tym stanie, ale jakoś musisz ocenić). druga metoda oceny i ja ją lubię, to waga: można faktyczni zważyć, albo ocenić podnosząc, jak lekka jest sucha, i jak ciężka tuż po podlaniu - i nie pozwolić zupełnie wysychać. tu uwaga: ogrzewanie wysusza powietrze, ale roślina sobie z tym poradzi, jeśli będzie mieć dość wody w doniczce. żadnego nawilżania czy spryskiwania - to tylko sposób na pleśń. wilgotność można podnieść stawiając obok doniczki wodę, najczęściej robi się to w płaskim naczyniu z np. keramzytem, ale nawet spodek albo dwa wystarczy

drugi element to światło, którym rośliny się żywią - a zwłaszcza drzewa potrzebują go dużo. naprawdę dużo dużo, zwłaszcza jeśli zimą zamiast odpoczynku mają wysokie, pokojowe temperatury. optymalne byłoby miejsce przy oknie, bez kaloryfera, nie za firanką (utrzymuje bufor zimna od szyby), od strony południowej. żadnych szafek, biurek i unikania "bezpośredniego słońca" - one w naturze żyją na bezpośrednim słońcu

teraz dwie uwagi: pierwsza, nie ma czegoś takiego jak drzewko indoor - wszystkie są outdoor, tylko te tropikalne nie są w stanie przetrzymac naszej zimy. owszem, część - głównie tropikalnych - trzyma się w mieszkaniach, ale one z reguły słabo sobieradzą, bo oprócz relatywnie wysokiej temperatury potrzebują jeszcze dużego nasłonecznienia, i dobowych zmian temperatury. ligustr generalnie sobie radzi, ale ja swojego ubiłem - brakiem światła w pierwszej kolejności. stosunkowo najlepsze są fikusy, po prostu bardzo odporny gatunek. druga: jeśli musisz zostawić roślinę na kilka dni (ale nie np. dwutygodniowy urlop), to masz dwie opcje - podlewanie albo ciemność. podlewanie np. przez kroplowniki ze sklepów ogrodniczych i kwiaciarni, a ciemność przez podlanie do oporu (zanurzenie) i zostawienie np. w łazience na kilka dni, w całkowitej ciemności; brak wegetacji (fotosyntezy) spowolni procesy życiowe i zużycie wody

jeśli przeczytasz i jakoś dasz znać, to później mogę podpowiedzieć co dalej (zakładając, że przeżyje, albo na potrzeby kolejnego). nawiasem mówiąc zwykłe sklepy z roślinami z reguły nie mają pojęcia o specyfice bonsai; sprzedają tak jak tutaj standardową, masową tanią produkcję z chin

jsz
kitaliana
Posty: 2
Rejestracja: 28 gru 2025, 18:38
Answers: 0
Imie i nazwisko: Natalia K
Województwo: mazowieckie

Post autor: kitaliana »

sorki, za dlugo zwlekalam z odpowiedzią😭😭

ale od razu po przeczytaniu podlalam bonsai tak jak napisałeś i wystawiłam do swiatła, juz drugi raz tez zdążyłam podlać jak wyczulam ze ziemia nie jest już tak mokra. Na razie nie widzę żadnego progresu ale domyślam się ze nawet jak się odrodzi to nie tak szybko. Zastanawiałam się tez czy nie podciąć gałązek albo ogolić drzewko z liści, ale nie jestem w stanie stwierdzić czy to pogorszy czy pomoże.. wiec na razie bede czekać ale bardzo bardzo dziękuję ci za tą szczegółowa odpowiedz bo uratowałeś mi zycie😭😭😭😭
byłam już załamana i dales mi chociaż troche nadziei na naprawienie moich bledow🙏🏻🙏🏻 wiec mega doceniam i twoje rady zostana ze mną na przyszłość, bo niektórych rzeczy nie byłam świadoma..😓😓
Awatar użytkownika
jeszua
Posty: 56
Rejestracja: 08 paź 2020, 10:52
Answers: 0
5
Imie i nazwisko: Przemysław

Post autor: jeszua »

bry,

liście możesz usunąć, albo usuwać sukcesywnie przeczesując koronę palcami; gdyby któreś gałązki były już tak suche, że będą się kruszyć w palcach, to również, reszta niech sobie zostanie - jeśli ligustr odżyje i puści nowe przyrosty, to i tak będziesz widzieć, które są martwe i do wycięcia

wypuszczenie nowych przyrostów może potrwać 2-3 tygodnie, może więcej - nie wiem, wszystko zależy. jeśli za (powiedzmy) 2 miesiące mimo światła, podlewania i ciepła nie będzie nic, to podobnie delikatnie sprawdzisz czy pod korą nadal jest zielono... pewnie wtedy już nie będzie

poza tym jest jeszcze jedna opcja - szklarnia, czyli np. założenie foliowego "namiotu", który podniesie wilgotność. problem taki, że może wywołać pleśń, ale tej łatwo się pozbyć wodą utlenioną. poszukaj i zdecyduj, czy ewentualnie próbujesz; jeśli tak, to powinno zwiększyć szanse. z tym, że nadal podstawą jest jak najwięcej światła

z podlewaniem ostrożnie: przy braku liści nie ma fotosyntezy, nie ma więc w ogóle wegetacji i roślina praktycznie wody nie przetwarza. w tym produkcyjnym podłożu będzie ona się trzymać długo, albo nawet dłuuugo - jeśli ta doniczka nie ma wewnętrznej krawędzi, możesz spróbować po prostu wyciągnąć całość (delikatnie, nie uszkodzić, choć znając te markeciaki korzenie powinny być raczej dość gęste i zbite) z doniczki i taka obserwacja powinna pomóc ocenić stan korzeni (i wilgoci). u siebie rośliny pod lampami, zielone, podlewam raz na 3-4 dni, wydaje się więc że w Twoim przypadku będzie jeszcze mniej. problem w tym, że przy utopione zwyczajnie zgniją, zanim góra będzie miała szansę odbić

chyba tyle na teraz, życzę powodzenia
jsz
ODPOWIEDZ