Strona 1 z 1
Carmona microphylla co z nim zrobic?
: 31 lip 2007, 21:53
autor: gonematis
Drzewko troche chorowalo, zasiegnalem porady u hodowcy w Sopocie i narazie roslinka mi odbija ale zgubila b. duzo lisci. Nic z nim nie robilem narazie i prosze o jakies porady. Jak uksztaltowac, czy doniczka nie za mala itp.
: 31 lip 2007, 22:00
autor: gonematis
fotki drzewka
: 31 lip 2007, 23:14
autor: Anarhis
Co do widoku z przodu:
Podniósłbym pierwszą gałązkę z lewej do poziomu.
Drugą z lewej (wewnątrz łuku) wyciął.
Reszte gałęzi też wygiąłbym całkiem do poziomu, zagęścił i zrobił "piętra".
To moja wizja co do tego drzewka.
Wielkość doniczki wydaje się być w porządku. Chyba, że chcesz poszerzyć pień to możesz przesadzić do większej - teraz bez naruszania bryły korzeniowej albo dopiero na wiosnę z podcięciem korzeni. Ale lepiej byłoby go narazie zostawić w tej doniczce i dać mu odpocząć, bo pisałeś, że chorował.
W przyszłości to może być całkiem przyzwoity krzaczek.
Coś w tym klimacie:
: 31 lip 2007, 23:38
autor: gonematis
mmmm... bardzo ciekawa wizja ale jest jeszcze galazka wygieta do tylu (widac ja dobrze na 1 zdjeciu) i zastanawiam sie czy to nie jej wygiac do poziomu i przyciac bo troszke dluga jest...

cos takiego:
Czekam na inne propozycje

: 01 sie 2007, 06:50
autor: Anarhis
Bardzo dobrze, że jest gałązka z tyłu. Drzewko niepowinno być dwuwymiarowe. Ja namalowałem tylko jak drzewko może wyglądać od frontu ale oczywiście trzeba też co nieco poprowadzić w przód i w tył (albo z pnia albo odnogi istniejących gałęzi)
Wiec tą gałąź z tyłu poprowadziłbym do tyłu a tą lewą starał sie rozkrzaczyć i zagęścić. Pozatym na górze też widać jakąś gałąź idącą do tyłu - ją też poprowadziłbym jak wyżej omawianą.
: 05 paź 2007, 20:51
autor: gonematis
Tak teraz wyglada to drzewko, czekam na dalsze sugestie... Chyba narazie musze dac mu poprostu rosnac? ;)
: 08 paź 2007, 11:57
autor: armin
Szkoda, że nie zrobiłeś zdjęć z góry. Na tych, które są zdecydowanie widać za duże spłaszczenie rośliny i brak ruchu na gałęziach. Na wiosnę pomyślałbym o mocnym skróceniu wierzchołka i wyprowadzeniu go z gałęzi znajdującej się bezpośrednio nad tą "mini dziuplą" (zdj. 1). Do całości nie posuje też mi druga gałąź od dołu - ta pomiędzy wygięciami (zdj. 1). To oczywiście tylko moja opinia, a ostateczne rozwiązanie będzie należało do Ciebie.