Strona 1 z 2
sadystka ze mnie - azalia
: 26 mar 2007, 13:58
autor: bamae
w zeszłym roku o tej porze kupiłam sobie azalię z zamiarem trzymania jej na balkonie i wcale nie na bonsai (teraz mi się to zmieniło i chciałabym znią spróbowac formowania)
w sklepie zostałam poinformowana ze azalia lubi słońce lub "półsłońce" więc z czystym sumieniem wystawiłam ją na balkon od strony południowej
zostałam tez poinformowana ze nie ma potrzeby chowania jej na zimę
tak tez zrobiłam
skutek - krótko kwitła, czesc pąków wcale się nie rozwinęla, pod koniec wakacji zgubiła wszystkie liście, teraz mam badyle na balkonie
pytanie
co teraz?
jest jeszcze szansa na odratowanie?
jesli tak to co zrobic?
zaryzykowac i uprawiac ją w domu?
przyciąc przed kwitnieniem (nie była przycinana w zeszłym roku)
dac jej spokój i:
czekac?
wywalić?
: 27 mar 2007, 12:36
autor: bamae
nikt nie odpowie?
prosze?
to moze pokażcie swoje azalie jak wyglądają o tej porze roku - bedę miała jakies porównanie
: 27 mar 2007, 14:06
autor: lukis9
czesc!
moja Azalka wygląda tak. moim zdaniem Twoim problemem było nierozpoznanie gatunku Azalii.
z Twoich informacji wynika,ze to prawdopodobnie rgatunek indyjski, a takie Azalie sa domowe.
weź ją do domu i pooglądaj z każdych stron. możliwe tez ,ze została ostro zaatakowana przez jakies szkodniki.
ja swoja Azalie trzymam w domu na parapecie z nawilżaczem na kaloryferze, a ostatnim czasem równieź na podstawce z keramzytem zalanym woda i widzsz jak wyrosła

mam zamiar zrobic z tego mame

pozdrawiam no i co powodzenia
ENJOY
: 27 mar 2007, 17:02
autor: Agula76
A oto moja
Czekam tylko aż przekwitnie, jeszcze gęsto obsypana jest kwiatami i chyba tak z miesiąc pociągnie, a potem na spokojnie pomyślę, ale też raczej mame, bo ma ładne drobne liście
Pozdr. Aga
: 27 mar 2007, 18:39
autor: lukis9
czesc Agula!
Świetna ta Twoja Azalka

fajne te kwiatki:)
zycze powodzenia przy kształtowaniu:) jak opadna płatki to zabieram sie za swoja

: 27 mar 2007, 21:03
autor: bamae
czyli moją azalkę wziąć do domu
a co z przycinaniem?
teraz czy poczekać moze puści jakies listki - bo nie ma żadnego
az boje sie wstawić jej zdjęcie
: 27 mar 2007, 23:16
autor: Vredziol
Nie masz czego sie bac, zdjecie najbardziej pomoze w doradzeniu co z nia robic...Wez ja do domu i nic nie przycinaj tylko dbaj o nia.
: 28 mar 2007, 09:24
autor: bamae
od razu mówię ze jeszcze nawet nie przymierzyłam sie do formowania - poprostu sobie od kupienia stoi na bakonie
PS: nie za wielkie zdjęcia?
: 28 mar 2007, 10:40
autor: AnnaDorota
Przykro mi, ale jeśli ta azalia stała przez zimę (lub jej część) na dworze, to jest po prostu martwa.
Odłam jeden z tych patyczków przy nasadzie, jeśli jest suchy, to całość możesz po prostu wyrzucić.
Azalie tego gatunku (u nas sprzedawane w kwiaciarniach) zimę spędzaja w domu, lato na dworze w gruncie lub na balkonie. Jednak postawienie ich na południowym balkonie bez osłony to błąd, powinny mieć słońce przefiltrowane przez osłonę (np. z innych roślin), żeby się za bardzo nie smażyły. Muszą być często spryskiwane i dobrze podlewane, nie dopuszcza się do przesuszania. Brak wilgoci powoduje poważne problemy - stąd pewnie miała już kłopoty w lecie (piszesz że zgubiła kwiaty, a potem nawet liście - pewnie niestety już wtedy umierała)
Do całorocznego trzymania na balkonie nadają się azalie (rododendrony) które można kupić w sklepach i centrach ogrodniczych (na przykład teraz). Kwitną na wiosnę.
Nawiasem mówiąc, azalie nie są roślinami znoszącymi dobrze silne i częste "strzyżenie" - regagują na nie niedobrze, czasem nawet odrzucaniem gałązek, inaczej niż wiązy, ligustry, ficusy czy mirty.
: 28 mar 2007, 13:40
autor: bamae
oderwałam
nie wiem jak poznac czy jest suchy czy nie
: 28 mar 2007, 14:59
autor: AnnaDorota
Po tym, że jest SUCHY
Łamie się łatwo, jest brązowy na przekroju (w środku). Gałązki się kruszą, jeśli potrze się je w palcach.
Niestety, jeśli działo się z tą rośliną właśnie tak, jak to opisałaś, to nie ma szans żeby była żywa. Ten gatunek nie przeżyje normalnej zimy ze śniegiem, nawet ciepłej jak na nasze warunki.
W pewnym momencie zaczęłam myśeć, oglądając zdjęcie, ze może jest to jednak gatunek "na zewnątrz". Gdzie ją kupiłaś? Czy miała jakąś metkę? Jaki był kolor i wyglad kwiatów (pełne czy pojedyncze?)?
Jeśli to gatunek który sadzi się do gruntu, to byłaby szansa, ale niestety objawy o których pisałaś (wakacyjna utrata liści) świadczyłyby o tym, że zaczęła już wtedy powoli umierać, prawdopodobnie podsmażyła się na pełnym słońcu. One naprawdę są wrażliwe na zbytnie pzesuszenie.
O tej porze roku powinny być już widoczne wyraźne pąki liściowe. Jeśli ich tam nie ma (co wniskuję ze zdjęcia) to pewnie juz po zabawie, niestety. Jeśłi wszystkie gałązki są suche, to nic nie da się juz zrobić.
: 28 mar 2007, 15:56
autor: dary1
Żyje czy nie żyje wirtualnie nie stwierdzimy. Wyrzucić zawsze ją zdążysz. Więc moja propozycja niech dalej sobie tam stoi,uważaj aby miała wilgotną ziemię (azalie to lubią), a nóż odbij za jaki czas. Jak nie to będziesz bogatsza o doświadczenie z zimowaniem azalii.
P.S. Według mnie to gatunek na zewnątrz ale chyba martwy

: 28 mar 2007, 16:26
autor: bamae
gałązki ma jasne w srodku
jak kupowałam to raczej miałbyć to krzew na zewnątrz
kolor kwiatów - biały
a w zeszłym roku wyglądała tak:

: 28 mar 2007, 16:33
autor: Vredziol
Jezeli po przelamaniu galazki jest zielono czy tez jasno to znaczy ze zyje...Ma w sobie soki...Wiec teraz do domu i tylko dbac:P Jak noce zrobia sie cieplejsze to bedziesz mogla wystawic ja na balkon.
: 28 mar 2007, 17:21
autor: bamae
dzięki
wielkie dzięki
: 29 mar 2007, 07:43
autor: bamae
ale czy po tym zdjęciu potraficie mi powiedzieć jaki to gatunek azalii i czy jest to outdoor czy indoor?
: 29 mar 2007, 08:56
autor: AnnaDorota
Po przyjrzeniu się obydwu zdjęciom skłaniam się raczej ku poglądowi że to outdoor, ale (tak jak już pisałam) objawy które podałaś były niepokojące; azalie outdoor nawet zimą zachowują jednak liście, no i pąki o tej porze są juz dobrze widoczne. Te gałązki które widać na zdjęciu (i na których powinny być pąki) są ewidentnie martwe i wysuszone. Zycie może się jednak kołatać gdzieś w dolnych partiach, np. przeżył jeden pęd, jeśli to outdoor.
Nie odpowiedziałaś na moje wcześniejsze pytania: gdzie ją kupowałaś, czy miała jakąś etykietkę? To by bardzo pomogło.
Jeśli gałązki się łatwo łamią, to znak że jednak są suche i martwe. Po przełamaniu powinny być zielone (brązowy kolor, nawet jasny - to znaczy że tkanka jest martwa).
: 29 mar 2007, 10:42
autor: bamae
kupiłam ją w obi
ale w zyciu sobie nie przypomnę co to za gatunek
a po oderwaniu gałązki (co nie była takim łatwym odłamaniem wysuszonej galązki, wylko się gieła i opierała mocno) zobaczyłam to:

: 29 mar 2007, 12:33
autor: Agula76
Też jestem za tym, że to jest outdoor czyli azalea japonica. Odm jest 300 może więcej. Raczej są silnie mrozoodporne nawet do -25. Dlatego ona chyba nie przemarzła, tylko padła w lecie, tak jak zauważyła AnnaDorota. Wczoraj właśnie taką kupiłam, są niedrogie, więc kup następną bo ta już raczej nie pociągnie. Uczymy się ciągle na błędach ( niestety, najczęściej na własnych)
Głowa do góry i życzę doskonałej pielęgnacji następnej azalki
Pozdr.
Aga
p.s. zauważyłam, że te azalie outdoor, są mają pokrój bardziej krzaczasty.
: 29 mar 2007, 16:36
autor: AnnaDorota
Niestety - martwe drewno.
Tak jak pisałam, złym objawem było to gubienie liści jeszcze w lecie.Tak to już jest z oknami i balkonami z wystawą na południe: w lecie rośliny w pojemnikach można w ten sposób po prostu ugotować. Najlepiej zawsze zapewnić jakąś osłonę (np inne, wyższe rośłiny w skrzynkach balkonowych) no i uważać czy nie są przesuszone - azalie tego nie lubią! Może bidula nie była jeszcze martwa zimą, tylko osłabiona no i nie dała rady... W zimie też trzeba pamiętać opodlewaniu, moją karłową azalię na balkonie sprawdzam co jakiś czas i podlewam w zimie naprawdę często.
Nie łam się, na szczęście wiosna nadchodzi, można kupić coś nowego, jak radzi Agula. Najlepiej jednak zachowaj etykietę, czasem to się przydaje.