Strona 1 z 1
Tanuki
: 30 maja 2006, 23:14
autor: Gohan
Pytanie kieruje raczej do bardziej zaawansowanych hodowcow... czy ktos probowal tej techniki? i mam kilka pytan...
czy te martwe drewno ,ktore jest doczepiane jest konserwowane?
i czy roslina ma za zadanie zrosnac się z martwym drewnem? jak to jest ?
: 08 cze 2006, 22:57
autor: vofkoo
no wlasnie niech sie wypowie ktos doswiadczony bo tez mam zamiar wkomponowac "drewienko" w mojego jalowca :-o
: 09 cze 2006, 00:00
autor: PiotrMochocki
Był kiedys temat poruszany o tym byly rózne strony podawane,za czasów Ś.P Dziadka
: 09 cze 2006, 08:11
autor: fidelpatcha
: 09 cze 2006, 14:53
autor: Noriko
Mnie sie to osobiście nie podoba...tzn. nie to że nie wygląda to ładnie, ale traktuję to tak jak np. szczepione drzewka na bonsai i tym podobne shity...
: 09 cze 2006, 20:12
autor: Bolas
Cala sztuka wg mnie polega bardziej na tym zeby widz nie wiedzial w ktorym miejscu laczy sie wlasnie martwe dodane drewno do zywej rosliny. Takie rosliny jak te w linku powyzej dla mnie to nie tanuki to taki trik iluzjonisty.
Ponizej prezentuje wg mnie mistrzowskie wykonanie Tanuki przez Włodzimierza Pietraszko. Mozna przygladac sie nań ze wszystkich stron i tylko wprawne oko zauwazy gdzie "dodane" drewno laczy sie z naturalnymi jinami i roslina.
: 09 cze 2006, 20:37
autor: Gohan
rzeczyiwscie dobra robota... Bolas moglbys troche wiecej powiedziec o tanuki? jak jest z konserwacją drewna? i czy te drzewko moze byc "sprochniale" na dniach wrzuce kawalek martwego drewna ktore wg mnie jest bardzo dobre do tej technuiki....
: 11 cze 2006, 09:43
autor: Bolas
Mysle ze w niedlugim czasie ukaze sie artykól na stronie PAB od osob bardziej doswiadczonych.
: 13 cze 2006, 19:26
autor: wwoadas
Ja zawsze chcialem zrobic cos w tym stylu, ze winorosl lub jakis bluszcz oplesc na jakims martwym drzewie. Zrobilem tak dla proby i zobaczymy co z tego wyjdzie. Ponizej przedstawiam wam zdjecie tego czegos (trzeba poukladac jeszcze galazki, ale to dopiero jak sie przyjmie) powiedzcie czy jest cos w tym?
: 13 cze 2006, 20:35
autor: Nelchael
To jest polski bluszcz, a nie winorośl

.
IMO pnącze na podpórce ma z Bonsai, nawet Tanuki, niewiele wspólnego.
: 13 cze 2006, 21:03
autor: Bolas
No i te niezabezpieczone drewno brzozy tez długo sie nie utrzyma tym bardziej ze nie jest okorowane. Pozatym nim bluszcz zrosnie sie z martwa brzoza to tak jak wspominalem ona padnie :D
: 13 cze 2006, 22:43
autor: Tomek
Adaś jak tak bardzo Tobie zależy na zrobieniu na próbę tanuki to wybierz się do sklepu akwarystycznego i kup sobie już wypreparowany kawałek drewna

: 13 cze 2006, 23:29
autor: vofkoo
tedunio a moglbys napisac jak sie preparuje drewno do zrobiena tanuki??
: 14 cze 2006, 07:50
autor: wwoadas
chcialem sie tylko zapytac czy tak mozna:PP a pozatym to i tak juz zdycha bo troche ta brzoza lezala na ziemi zanim ja znalazlem. Moze kiedys znajde jakis fajny kawalek drewana i co "wykrece". A mam jeszcze jedno pytanie: Jak abezpieczyc taki kawelek drewna?
@ Bolas Jest okorowane tylko ten kawalek gdzie sie wydaje, ze nie jesto to kawalek jemioly:D
: 14 cze 2006, 08:24
autor: PiotrMochocki
Czasami warto pochodzić bo zoologicznych,sa piekne korzenie do akwari,spore ciekawe,czasami po lasach jak sie jakies drzewo przerwóci mozna uciac jego korzen w jakims ciekawym miejscu.Fantazja tylko

: 14 cze 2006, 09:21
autor: fidelpatcha
Jako że tanuki to chyba najszybszy sposób na osiągnięcie ciekawego efektu, a ja dopiero zaczynam i wiadomo z cierpliwością na początku bywa ciężko, też interesuje mnie ten pomysł.
Znalazłem w necie trochę informacji, ale jak to bywa, pojawia się wiele niejasności i pytań.
Podają że:
Nie każde drewno się nadaje, musi być wystarczająco zbite i twarde. Jako że martwe drewno będzie miało kontakt z wilgocią, tanuki jest jedynie inwestycją tymczasową.
Jednak podaje się, że w efekcie drzewko zrasta się z martwą częścią, więc co gdy martwa część się "zużyje"?
Aby zapobiec gniciu, niektórzy zalecają preparaty konserwujące do drewna i siarczan wapnia, zwłaszcza w części znajdującej się w ziemi. Podaje się jednak, że należy uważać by środki te nie przedostały się do gleby i nie uszkodziły żywej rośliny.
Jak połączyć w takim razie te dwie sprzeczności - zabezpieczenie zwłaszcza części zakopanej z ochroną rośliny?
Autorzy jednego z artykułów jako przykład na materiał podali kawałek drewna jałowca znaleziony na pustyni i nie było wzmianki o konieczności konserwowania drewna -
wybiera się ktoś na pustynię?
Podaliście pomysł zakupu w zoologicznym - tylko jak zakonserwowane jest drewno? Wydaje mi się, że jest ono przewidziane do terrariów, a nie akwariów (mogę się mylić). Więc czy aby przy kontakcie z wilgocią, z takiego drewna do gleby nie przedostanie się jakieś paskudztwo?
: 14 cze 2006, 09:41
autor: PiotrMochocki
Ja dajac korzen mojemu legwanowi zielonemu,który musi miec duza wilogoc wygotowalem w cieplej wodzieposypalem troche sola i wsadzilem do piekarnika nie pamietam na ile ,ale sprawowal sie b.dobrze
: 14 cze 2006, 10:28
autor: MateuszT
Korzeń kupiony w zoologicznym jak najbardziej jest zakonserwowany i przystosowany do kontaktu z wilgocią. Sam takie korzonki miałem kilka lat w akwarium, a teraz leżą sobie w piwnicy i czekają, aż się za nie wezmę

. Samemu nie radzę przygotowywać korzeni, bo rzeczywiście jest to dość trudne i pracochłonne. Na allegro jest spory wybór, ceny nie są aż takie wysokie, a i drewno przystosowane do ciągłego kontaktu z wodą.
Może takie tanuki nie przetrwa kilkuset lat, ale kilkanaście na pewno

: 14 cze 2006, 11:19
autor: fidelpatcha
I znów z netu...
Przepis na przygotowanie drewna - ze strony akwarystycznej, z zaznaczeniem, że stosować na własne ryzyko.
Drewno moczy się w gorącej wodzie z dodatkiem wybielacza

ok 10% - czas moczenia zależny od wielkości. Następnie zeskrobuje wierzchnią warstwę i płucze.
I znów moczenie, czyszczenie, płukanie.
Teraz moczy się w preparacie wiążącym chlor w proporcjach dwukrotnych niż podają na opakowaniu (znalazłem takie preparaty na stronach akwarystycznych)
Ponowne moczenie w samej gorącej wodzie.
Suszenie
Metoda dla akwarystów, więc liczę, że skoro ryby mają z tym żyć to i drzewkom nie powinno zaszkodzić.
Przytaczam, by ktoś "wielowiedzący" wypowiedział się. Może jednak jest to zabójstwo dla drzewka...?
: 16 cze 2006, 22:52
autor: Gohan
nadaje sie?