Strona 1 z 1
Drzewko z lasu-i co dalej?
: 26 gru 2005, 14:16
autor: WADER992
Witam
Czytałem na forum ,że rośliny na Bonsai można pozyskać z natury(lasu)
Postanowiłem odwiedzić tereny zielone.
Pare malutkich drzewek (sadzonek) przywiozłem do domu.
Jest to Sosna i Świerk.Wziołem je w raz ziemią w których żyły w lesie.Teraz są na balkonie.Myśle o ich wsadzeniu w małe naczynka.
Może się pomyliłem i nie uda mi sie nic z tego wychować -napiszcie co o tym myślicie.Czy powinienem coś przycinac teraz ?
Zamieszczam foto:
: 26 gru 2005, 15:42
autor: Kamil
Co Ty chcesz tu przycinac?? Chyba te spinacze... Po co wykopujesz cos co powinno wlasnie "wyladowac" w gruncie na kilka(nascie) lat?
ADMIN: -> PODSTAWY
: 26 gru 2005, 15:48
autor: WADER992
Sory ,ale chyba sie nie zrozumielismy.Chcem uzyskać informacji ,a nie słyszeć kolejne pytania.
: 26 gru 2005, 17:03
autor: Bolas
Wiec informacja:
Daj se siana z siewkami z lasu. Co innego jakby mialy kilka lat a te nawet roku nie maja.
: 26 gru 2005, 17:23
autor: WADER992
Sugerujesz większe???, nie ma problemu.Jeśli bedzie lepiej ze starszymi to zacznę z większymi .Ale jak potem takie większe modernizować na mniejesze? Przycinać?
: 26 gru 2005, 18:30
autor: Bolas
Nie polecam <font color="#FF0000">wogole //ort</font> pozyskiwania z natury wrecz przeciwnie. Do takiego pozyskania trzeba miec nieziemska wiedze co do gatunkow i warunkow pozyskania. Dodatkowo aklimatyzacja pozyskanej rosliny (nie mylic z sadzonka) trwa od 2-5lat!!!!
Pozatym kary jakie mozesz dostac jesli złapie cie lesniczy czy ktos z ochrony srodowiska rowna sie dobremu drzewku BONSAI

!
: 26 gru 2005, 18:32
autor: Szczerbinek
Do wiosny niczego nie wykopuj z ziemii. Najlepiej niczego nie rób co jest fizycznie związane z bonsai, a w zamian czytaj, czytaj, czytaj, czytaj. Do wiosny dowiesz się wystarczająco dużo, aby samemu odpowiedzeć sobie na postawione pytania.
: 26 gru 2005, 20:13
autor: Olon
Właśnie
A o wszytkie inne rzeczy zapytasz tutaj, jak na wosnę zaopatrzysz się w sadzonki ZE SZKÓŁKI, lub OGRODNICTWA za NIEDUŻE pieniądze, i nie będziesz wiedział jak tę cała książkową wiedzę przenieść na grunt praktyczny.

.
Ale nie zrozum tego opatrznie! Czytanie literatury w tym hobby to jak nauka chodzenia u niemowlaka. Analogicznie - pierwsze podejście z nożyczkami do drzewka jest już jak gra w kosza (duża koordynacja rąk, nóg, wzroku itp.). Bez nauki chodzenia, możesz zostać co najwyżej kibicem.
