Strona 2 z 2

Re: sosenka po warsztatach

: 29 sie 2008, 19:16
autor: fawin
Bushi pisze:Każdy ma swoją drogę i swoje Do.

Taki offtop; "droga" to po japońsku "Do"

Re: sosenka po warsztatach

: 29 sie 2008, 19:36
autor: Bushi
Dzięki za wytłumaczenie. Połącz mój nick i to słowo, a wyjdzie... Skoro lecimy w offtopic to sprawdźcie sobie co oznacza jin w Bushido. Jedno z siedmiu wymagań dla Wojownika. Bushido itsumademo.

Re: sosenka po warsztatach

: 29 sie 2008, 20:17
autor: fawin
ok, to więc miłość, a na drzewkach bonsai wcale sie nie kojarzy :wink:

Re: sosenka po warsztatach

: 29 sie 2008, 21:42
autor: Corfe
:brawo:

Re: sosenka po warsztatach

: 29 sie 2008, 22:04
autor: fawin
czy to ironiczne czy szczere oklaski :co: :wink:

Re: sosenka po warsztatach

: 30 sie 2008, 08:08
autor: Corfe
oklaski , były dla Bushi i Hir`a ...za to ze sie fajnie dogadali.. :wink:

zawsze szczerze !

Re: sosenka po warsztatach

: 30 sie 2008, 11:51
autor: HIR
Wracając do omawiania drzewka postanowiłem rozrysować moja najbardziej kontrowersyjna wizje dla tego drzewka, nie wiem, dlaczego ale bardzo mi ona pasuje wykorzystuje element naturalny dla tego drzewa przynajmniej tak mi się wydaj, bo nie widziałem materiału wyjściowego. Drzewko posiada charakterystyczny osty kąt, który być może zatuszowałbym poprzez uformowanie tego drzewka na styl niesiony wiatrem lewej strony jest rozrysowana geneza powstania tego drzewka(rosło złamało się i rośnie inaczej)

Re: sosenka po warsztatach

: 31 sie 2008, 07:44
autor: Trium
po co kolwiek zmieniać teraz, sosenka moim zdaniem na nadaną piękną formę

Re: sosenka po warsztatach

: 31 sie 2008, 11:31
autor: shishiodoshiMeth.
Ogólne wrażenie jak patrzę na tę sosnę jest pozytywne.
Rzeczywiście. Razi ta pierwsza gałąź, baaardzo się rzuca w oczy. W tej chwili jest to bardzo widoczne i ja to odbieram jak chwytanie się brzytwy przez tonącego i wyciąganie na siłę gałęzi na lewo. Moim zdaniem manewr z tą gałęzią nie dodaje naturalności sośnie.
Nie wiem jednak co innego możnaby z nią zrobić? Puszczenie tej gałęzi na prawo nie pasuje wg mnie zupełnie. Wycięcie też nie wchodzi chyba w grę. Może wyciągnięcie gałęzi do przodu i lekkie obrócenie drzewa w prawo? Przemawia do mnie propozycja Adama z jinem
Bez obejrzenia drzewa na żywo z każdej strony nie można niczego stwierdzić... Możemy tylko gdybać.
Wydaje mi się również, że na to drzewo powinno się patrzeć z niższego punktu niż jest zrobione zdjęcie. Wtedy pewnie wygląda lepiej.
Jakby nie było sosna jest ciekawa i podejrzewam, że nie jest to jej ostateczna forma :) Może bardziej w stronę literata?

Re: sosenka po warsztatach

: 31 sie 2008, 16:14
autor: Corfe
ja bym jej nie ruszał ..zadnych literatów... ta gałąź dodaje tej roślinie oryginalności , smaczku... :-) czas pokaze jakie predysozycje wykarze .. :ok:

Re: sosenka po warsztatach

: 31 sie 2008, 16:29
autor: Bushi
Dokładnie. Popieram w 100%. Żadnych schematów, a gałąź nie jest w żaden sposób niepoprawna. Drzewo ma stanowić harmonię a nie odwzorowanie jakiegoś szablonu czy reguł. Jak pasuje do całości to znaczy, że jest "poprawnie" cokolwiek to oznacza. Ja bym się raczej skoncentrował na czubku, bo tam należałoby coś popróbować.

Re: sosenka po warsztatach

: 31 sie 2008, 17:51
autor: fidelpatcha
A ja poprę tych, którym gałąź przeszkadza. Krzyżowanie się gałęzi z pniem jest jednym z podstawowych błędów, tak samo jak dwie gałęzie wyrastające z tego samego miejsca, czy gałąź po wewnętrznej stronie łuku. To są zasady fundamentalne i formując wbrew nim, trzeba się liczyć z tym, że czasem ktoś słusznie wskaże błąd. W tym przypadku myślę że takich osób będzie sporo, bo gałąź mocno razi.

Re: sosenka po warsztatach

: 31 sie 2008, 20:15
autor: Przemek R.
Fidel - trzymając sie ksiązkowych zasad większość drzew musiał byś wywalić albo nie brać w ogóle na bonsai !! Sztuka bonsai polega na tym by właśnie takie problemy rozwiąywać a trudne drzewa, gałęzie nie wycinać a wykorzystywać te elementy i robić ciekawe drzewa. Ja wiem, że przy takim jest więcej pracy ale na wady trzeba patrzeć czasami w taki sposób, że po formowaniu mogą być zaletą danego drzewa. Ta gałąź jest porzebna i jest w dobrym miejscu - poprostu innej nie było i nie będzie więc trzeba było postąpić tak -uważam że osoby, które formowały to drzewo wiedziały co robią.

Re: sosenka po warsztatach

: 31 sie 2008, 20:34
autor: fidelpatcha
Bardzo możliwe Przemek że macie rację - ja widzę tą roślinie na zdjęciu jedynie. Tak jak napisałem wcześniej - to że świadomie zostawia się coś, co kłóci się z kanonami, musi mieć głębszy sens. Nie przeczę, że w tym przypadku tak właśnie było. Tak jak kiedyś mówiliśmy - niejedno dobre drzewko może źle wyglądać na zdjęciu, podczas gdy kicha świetnie na fotce udaje dobre bonsai.

Re: sosenka po warsztatach

: 31 sie 2008, 21:59
autor: daniell 79
ciezka sprawa z ta sosna sam mam mieszane uczucia co do niej na zywo wyglada lepiej to drzewko mialo z zalozenia byc nieco kontrowersyjne i chyba udalo sie , jednym bedzie sie podobac a innym nie , chcialem pokazac ze nie zawsze trzeba kierowac sie zasadami czy wytycznymi jakie sa w ksiazkach czy tredami w sztuce bonsai , wasze uwagi czy propozycje sa dlamnie bardo cenne i na przyszlosc postaram pokazai poprawna sosne . pozdrawiam :oops:

Re: sosenka po warsztatach

: 01 wrz 2008, 15:37
autor: RUSKI
Witam.
Chciałbym dodać, że jest to yamadori a nie roślina ze szkółki odpowiednio przygotowywana aby spełniać wszystkie kanony sztuki bonsai.
Corfe pisze:ja bym jej nie ruszał ..zadnych literatów... ta gałąź dodaje tej roślinie oryginalności , smaczku... :-)
Roślina jest wymodelowana według własnego smaku. Tak tak to jest bunjin. To prawda ta gałąź dodaje tej roślinie oryginalności i smaczku. Między innymi był to jeden z powodów aby wybrać front rośliny z tej strony .
shishiodoshiMeth. pisze:Razi ta pierwsza gałąź, baaardzo się rzuca w oczy. W tej chwili jest to bardzo widoczne i ja to odbieram jak chwytanie się brzytwy przez tonącego i wyciąganie na siłę gałęzi na lewo. Moim zdaniem manewr z tą gałęzią nie dodaje naturalności sośnie.
Pierwsza gałąź nie była wyciągana na siłę w lewą stronę. Ona już tam rosła-tak natura ją stworzyła.
Dodam, że sprawa wierzchołka rozwiąże się sama po kilku latach gdy roślina się zagęści.
Uważam, że właściciel rośliny powinien za kilka lat zmienić doniczkę. No ale to jest kwestia gustu. A o gustach się nie dyskutuje...............
Powodzenia w pielęgnacji tej jak widać z ilości postów kontrowersyjnej rośliny.

Re: sosenka po warsztatach

: 01 wrz 2008, 18:56
autor: Trium
przemek też tak sądzę, sosenka wygląda na robotę zawodowca a nie amatora amatorzy to są Ci którzy sugerowali jakies inne style, wirty robili ale tak naprawdę po co to skoro sosenka świeżo była robiona przez zawodowca

Re: sosenka po warsztatach

: 02 wrz 2008, 12:09
autor: HIR
Mam jeszcze pytanie do właściciela drzewka czy pozyskiwał materiał czy kupił na warsztatach?
Jak była kupiona i nie stanowi to problemu to napisz na ile jest wyceniony taki materiał?.Pozdrawiam

Re: sosenka po warsztatach

: 02 wrz 2008, 15:37
autor: daniell 79
jest pozyskana z prywatnego lasu . a kosztowala mnie piwo ,