Strona 2 z 3
: 24 mar 2007, 22:34
autor: dary1
Technika z przekładaniem młodych gałązek przez przewiercone otworki jest na fikusie do wykonania bez problemu z dobrym rezultatem. A przy okazji i le nowych doświadczeń
Luknij tu:
http://www.bonsai4me.com/AdvTech/ATthreadgrafting.htm
: 25 mar 2007, 21:50
autor: pinaceae
Czesc.
Moim zdaniem technika bardzo przydatna. Jeszcze nie probowalem ale chyba zastosuje na sosnie. Chyba mozna co? Zywica bedzie przeszkadzac ale w koncy sie przyjmie. Jak myslicie?
Czy ktos wie jak to wyglada po kilku latach? Ginie to takie "sztuczne" odciecie, czy zawsze bedzie to widac (jak np. szczepieni) ?
Pozdrawiam
: 25 mar 2007, 22:52
autor: dary1
Na sośnie? A widziałeś jak wygląda i jak rozwija sie gałązka sosny?
tej techniki nie można stosować na sośnie. Jak będziesz przekładał gałązkę sosny przez otwór to zniszczysz młody pęd i do d....
to jest technika do liściastych trochę wyobraźni

: 25 mar 2007, 23:07
autor: wwoadas
Darek z calym szacunkiem, ale ja nie widze wiekszych przeszkod dlaczego mialoby to na sosnie nie wyjsc. Wcale nie musisz tego zrobic tak zeby zniszczyc galazke. Mozesz np. owinac ja w srebrna, aluminiowa folie i po problemie... Wiecej wyobrazni...

: 25 mar 2007, 23:26
autor: dary1
Życzę powodzenia.
: 26 mar 2007, 16:20
autor: pinaceae
a ja ci zycze wiecej wyobrazni daryl.
: 26 mar 2007, 16:23
autor: pinaceae
Poza tym daryl nie wiem czy widziales naglowek na forum - "Dla bardziej zaawansowanych" takze mysle ze nie powinienes sie pchac tam gdzie nie powinienes. Troche wyobrazni.
: 26 mar 2007, 17:01
autor: dary1
pinaceae pisze:Poza tym daryl nie wiem czy widziales naglowek na forum - "Dla bardziej zaawansowanych" takze mysle ze nie powinienes sie pchac tam gdzie nie powinienes. Troche wyobrazni.
Co prawda to prawda.
Podpisz się jednak to na forum będę wiedział czyich drzewek wypatrywać po wystawach.
P.S.
pinaceae lub wwoadas wrzućcie fotkę skutecznie wykonanego przez was szczepienia tą techniką na sośnie. Ja, a może jeszcze parę osób czegoś się przy tym nauczy.
P.S.2
pinaceae zamiast pisać post pod postem tworząc śmietnik wystarczy edytować poprzedni - to też zatrudni dla Ciebie?
: 26 mar 2007, 18:17
autor: wwoadas
: 26 mar 2007, 19:02
autor: dary1
Rozumie że skoro zabierasz głos młody człowieku to masz jakieś doświadczenie. Nie mówimy o jakimś tanm szczepieniu sosny tylko o określonej technice.
A co oznacza określenie młody człowieku "nie bądź taki do przodu"? - odbieram go jako obraźliwe czy tak?
wwoadas czy jako moderator nie zauważyłeś że to offtop? może pilnuj tego co do ciebie należy a nie obrażaj forumowiczów.
: 26 mar 2007, 20:02
autor: wwoadas
dary1 pisze:
A co oznacza określenie młody człowieku "nie bądź taki do przodu"? - odbieram go jako obraźliwe czy tak?
na wypowiedz pinaceae, ze chce zrobic taki zabiek z sosna mozna powiedziec, ze wrecz go wysmiales i napisales to w taki sposob, jakby to bylo cos niemozliwego...
dary1 pisze:
wwoadas czy jako moderator nie zauważyłeś że to offtop? może pilnuj tego co do ciebie należy a nie obrażaj forumowiczów.
Akurat nie mam udostepnionej opcji usuwania i przenoszenia postow i akurat ja zajmuje sie ankietami, wiem co mam robic, wiec sie o mnie nie martw...
A co do "nie bądź taki do przodu" to nie mialo to na calu obrazenia Ciebie, jesli Ciebie obrazilem to przepraszam nie wiedzialem, ze jestes taki wrazliwy

: 26 mar 2007, 20:10
autor: dary1
Nie chce mi się więcej polemizować na ten temat z moich doświadczeń wynika to co napisałem. Jeżeli Twoje doświadczenia wskazują na taką możliwości to bardzo dobrze. Mnie się na sośnie nie udano i szczepiłam przez zbliżenie.
Więcej takich ludzi którzy potrafią robić efektowne rzeczy. Proponuje skończyć offtop i szerzej rozpowszechnić tą metodę.
pinaceae pisze:Poza tym daryl nie wiem czy widziales naglowek na forum - "Dla bardziej zaawansowanych" takze mysle ze nie powinienes sie pchac tam gdzie nie powinienes. Troche wyobrazni.
Chyba faktycznie się zastosuje do dobrej rady
: 26 mar 2007, 20:30
autor: pinaceae
Po pierwsze jest Pan bardzo nie grzeczny. Nie bluzga sie komus kto grzecznie sie pyta, nawet jesli jest poczatkujacy. Jak Pan chce takich odpowiedzi udzielac to niech lepiej Pan wogle sie nie udziela.
Po drugie nie wiem czemu by miala galazka ta sie zniszczyc od tego zabiegu. Widzi Pan jakieś szczegolne roznice w anatomi lodygi i pedu u roslin iglastych za wyjatkiem kanałow zywicznych i innego rodzaju naczyń (nie widze zwiazku z tym zabiegiem, wrecz na plus)? Jesli tak to chetnie o tym z Panem porozmawiam.
Co do podpisania sie z pewnościa to zrobie. Moze kiedys jakies sie pojawi.
Na koniec drzewko z zaznaczonymi galazkami ktorych chccialbym uzyc w tej trechnice do przeszczepienia. Takz eby bylo ze widzialem galazke sosny
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pel ... 229aa.html
[/img]
: 26 mar 2007, 22:07
autor: dary1
pinaceae pisze:Po pierwsze jest Pan bardzo nie grzeczny. Nie bluzga sie komus kto grzecznie sie pyta, nawet jesli jest poczatkujacy. Jak Pan chce takich odpowiedzi udzielac to niech lepiej Pan wogle sie nie udziela.
[/img]
Po pierwsze proszę uważnie przeczytać cały temat od momentu kiedy włączyłem się do dyskusji znaleźć fragment w którym Cię bluzgam i zacytować go.
Miałem wprawdzie więcej nie dyskutować na ten temat ale ręce mi opadają.
Aby rozwiać wszelkie wątpliwości odsyłam od lektury strony domowej
Harry Harringtona, do której link zamieściłem wyżej. Opisuje on dokładnie tą metodę szczepienia.
http://www.bonsai4me.com/AdvTech/ATthreadgrafting.htm
Cytat z wyżej wymienionej strony
…”This method is suitable for all deciduous and broadleaf trees but not for coniferous species where complete defoliation of the scion will result in its failure.”…
Pisze tu wyraźnie to a co to sobie przetłumaczcie. Najlepiej czytając cały artykuł.
No chyba że Harry Harrington też nie jest dla was autorytetem.
: 27 mar 2007, 07:51
autor: fidelpatcha
Więc chyba już się wyjaśniło Panowie.
Darek ma rację, że nie poleca tego zabiegu na iglakach, choć wasz pomysł z zabezpieczeniem gałęzi folią aluminową ma szanse na sukces. Trzeba jednak pożądnie się postarać, żeby nie zniszczyć zieleni. Kwestia wyboru czy zabieg wart ryzyka.
: 27 mar 2007, 20:26
autor: pinaceae
Widzisz dary. Mozna było tak od razu. Nie było trzeba sugerować ze nie wiem jak wygłada galazka sosny ani ze nie mam wyobrazni. tym bardziej ze odpowiedz nie byla napisana w sposob mily.
Co do techniki to ja i tak wykonam i bardziej bym sie tu martwil o zrosniecie sie zrazu i podkladki niz o uszkodzenie igiel czy pedu podczas zabiegu.
: 30 mar 2007, 12:13
autor: AnnaDorota
A właśnie ze zrośnięciem się zrazu i podkładki będzie problem, bo żeby przeciagnąć przez otwór igły owinięte w folię, to otwór musi być naprawdę spory (dlatego usuwa się liście, żeby otwór mógł być jak najmniejszy). A przy dużym i luźnym otworze pojawiają się problemy z atakiem grzybów itd, gałazka musiałaby być gruba u nasady, żeby dobrze taka ranę "zakorkować". Przy normalnym szczepieniu uzywa się maści, opasek itd, jak zastosować je tutaj, przy luźnej gałązce przełożonej przez dziurę w drzewie?
Ale jak wnioskuję z optymistycznego "co do techniki to i tak ją zastosuję" autorowi nie chodziło o rady. A szkoda, bo akurat od Darka sporo by się mógł nauczyć.
: 30 mar 2007, 21:10
autor: pinaceae
bardzo trafne slowo "moglbym". Niestety nauczylem sie tylko ze trudno uzyskac grzeczna odpowiedz nie bedac z miejsca wysmiewany. Co do rad to chetnie przyjmuje ale bardziej ufam swojemu doswiadczeniu. Chyba ze ktos jest dla mnie autorytetem. Pan dary nim nie jest. Chciale rozwinac ciekawa dyskusje o fajnej technice i przy okazji zaczerpnac troche wiedzy. Jednak jak sie okazalo nie zawsze sie da.
Co do samego wykonania tej techniki nie widze zadnego problemu. Na szczescie (i nieszczescie Pana dary) mam wyobraznie i juz wiem jak to zrobic. Nie bede pisal bo juz mi sie nie chce o tym gadac. Jak sie uda to pokaze i napisze.
Tak na marginesie - przy szczepieniu roslin zywicznych nie stosuje sie masci ani innych rzeczy. wyplywajaca zywica swietnie zabezpiecza rane takze o to bym sie nie martwil.
Przynajmniej tak mi mowil profesor nadzwyczajny od szkolkarstwa - ale w koncu on tez moze sie mylic.
: 30 mar 2007, 21:43
autor: dary1
pinaceae pisze:
Moim zdaniem technika bardzo przydatna. Jeszcze nie probowalem ale chyba zastosuje na sosnie. Chyba mozna co?
pinaceae pisze:
Co do rad to chetnie przyjmuje ale bardziej ufam swojemu doswiadczeniu.
Wyluzuj stary i rób jak uważasz po co te nerwy.
: 30 mar 2007, 21:55
autor: pinaceae
Hehehe.
Nie ma to jak obrocil kota ogonem. Haha
co do lapania za slowka to chcialem usluszec jakies konkretne przeciwwskazania. Jesli uszkodzenie pedu jest przeszkoda dla ciebie w tym zabiegu to ok. Dla mnie tpo przeszkoda nie bede. Uzyje wyobraznie jesli pozwolisz. Chociaz pewnie nie mam jej tak duzej jak ty