Witam,
Kupiłem sobie ostatnio serisse, i już od początku wystepował ten problem, ale myślałem że to wina kiepskich warunków przechowywania.
Jako że robi się to denerwujące to zwracam się tutaj do was o ., w stwierdzeniu czy to jakieś cholerne szkodniki,grzyb czy co tam jeszcze może być czy tylko kwestia zbyt małego nasłonecznienia, ew braku nawozu.
Liście najpierw robią się całe żółte, miejscami brązowe, a potem spadają... foto:
http://imageshack.us/f/802/20130317180455.jpg/
serissa opadające liście
- Bakus
- Posty: 181
- Rejestracja: 02 paź 2010, 07:41
- 14
- Imie i nazwisko: Mariusz
- Województwo: pomorskie
- Lokalizacja: Ustka
widze krople na liściach czy przypadkiem jej nie przelewasz ?
Możliwe też że podczas przenoszenia ze sklepu do domu była temperatura około 0 st. a jak wiadomo drzewa liście zrzucają
Możliwe też że podczas przenoszenia ze sklepu do domu była temperatura około 0 st. a jak wiadomo drzewa liście zrzucają
-
- Posty: 3
- Rejestracja: 17 mar 2013, 17:59
- 11
- Imie i nazwisko: michal piotrowski
- Województwo: mazowieckie
Hm, nie przelewam jej, po prostu podczas zraszania wkładam ją do miski żeby nie oblać wszystkiego dookoła.
No i w sumie mogłoby być tak że od zimna zrzuca liście a zima w tym roku nie daje za wygraną :P kwiatek stoi na parapecie żeby słońce miał a przy okazji z szyby zimnem zawiewa :/.
Cóż jeżeli zrobi się cieplej a liście dalej będą spadać to się pomyśli.
No i w sumie mogłoby być tak że od zimna zrzuca liście a zima w tym roku nie daje za wygraną :P kwiatek stoi na parapecie żeby słońce miał a przy okazji z szyby zimnem zawiewa :/.
Cóż jeżeli zrobi się cieplej a liście dalej będą spadać to się pomyśli.
- Kamil
- Administrator
- Posty: 2781
- Rejestracja: 19 lip 2004, 10:33
- 20
- Imie i nazwisko: Kamil Jackiewicz
- Województwo: opolskie
- Lokalizacja: Reńska Wieś
- Kontakt:
Hej,
serissa nie jest łatwym gatunkiem dla początkujących. Musisz wiedzieć, ze w sklepie panują całkiem inne warunki niż u Ciebie w domu.
Piszesz, ze drzewko stoi na parapecie. Pod parapetem kaloryfer?
Moim zdaniem na pewno jednym z powodów, dlaczego Twoje drzewko zrzuca liście to brak wystarczającej ilości światła. Kolejna rzecz to wilgotność.
serissa nie jest łatwym gatunkiem dla początkujących. Musisz wiedzieć, ze w sklepie panują całkiem inne warunki niż u Ciebie w domu.
Piszesz, ze drzewko stoi na parapecie. Pod parapetem kaloryfer?
Moim zdaniem na pewno jednym z powodów, dlaczego Twoje drzewko zrzuca liście to brak wystarczającej ilości światła. Kolejna rzecz to wilgotność.
Pozdrawiam,
Kamil Jackiewicz
Kamil Jackiewicz
-
- Posty: 3
- Rejestracja: 17 mar 2013, 17:59
- 11
- Imie i nazwisko: michal piotrowski
- Województwo: mazowieckie
Witam,
Wiem że zafundowanie sobie serissy na początek to strzał w stope xD, ale najbardziej przypominała prawdziwe drzewo :P.
No więc tak:
-Tak pod parapetem kaloryfer, ale koło drzewka postawiłem miche z kermazytem i wodą co powoduje wzrost wilgotności i powietrze nie jest suche.
-Jeśli chodzi o swiatło, to tak w zimie prawie w ogóle nie było słońca więc cieżko z tym troszkę, a nie kombinowałem z doświetlaniem czy innymi wynalazkami aczkolwiek teraz dni stają się coraz bardziej słoneczne :D.
- co do zrzucania liści... leciało tego strasznie dużo i drzewko się przerzedziło, ale teraz jak na dniach jest dużo słońca to ilość tych spadających liści zmalała aczkolwiek niektóre zczerniały na końcówkach, być może słońce teraz aż za bardzo je zjarało :P
- ale teraz zauważyłem masakrycznie dużą ilość nowych pędów na gałęziach i przy pniu które stosunkowo szybko rosną więc drzewko raczej się nie poddało :d, tylko mam pytanie czy jest szansa żeby zakwitło tego lata? bo jak narazie o ile zielonych gałazek nowych pojawia się dużo to żadnych pąków nie widać :/. Ogólnie od czego zalezy to czy zakwitnie czy nie?
AAaa i ostatnia sprawa, czy mogę ją w słoneczne dni dać na balkon?, czy to by jednak jej zaszkodziło?
Wiem że zafundowanie sobie serissy na początek to strzał w stope xD, ale najbardziej przypominała prawdziwe drzewo :P.
No więc tak:
-Tak pod parapetem kaloryfer, ale koło drzewka postawiłem miche z kermazytem i wodą co powoduje wzrost wilgotności i powietrze nie jest suche.
-Jeśli chodzi o swiatło, to tak w zimie prawie w ogóle nie było słońca więc cieżko z tym troszkę, a nie kombinowałem z doświetlaniem czy innymi wynalazkami aczkolwiek teraz dni stają się coraz bardziej słoneczne :D.
- co do zrzucania liści... leciało tego strasznie dużo i drzewko się przerzedziło, ale teraz jak na dniach jest dużo słońca to ilość tych spadających liści zmalała aczkolwiek niektóre zczerniały na końcówkach, być może słońce teraz aż za bardzo je zjarało :P
- ale teraz zauważyłem masakrycznie dużą ilość nowych pędów na gałęziach i przy pniu które stosunkowo szybko rosną więc drzewko raczej się nie poddało :d, tylko mam pytanie czy jest szansa żeby zakwitło tego lata? bo jak narazie o ile zielonych gałazek nowych pojawia się dużo to żadnych pąków nie widać :/. Ogólnie od czego zalezy to czy zakwitnie czy nie?
AAaa i ostatnia sprawa, czy mogę ją w słoneczne dni dać na balkon?, czy to by jednak jej zaszkodziło?
- fidelpatcha
- wspieram forum (brąz)
- Posty: 769
- Rejestracja: 11 maja 2006, 09:02
- 18
- Imie i nazwisko: Damian Skiba
- Województwo: śląskie
- Lokalizacja: Siemianowice
"Wynalazek" w postaci doświetlania zimą moim zdaniem jest niemalże koniecznością, jeśli chcesz by roślina w domu w miarę dobrze zniosła zimę.Ważniejsze dla rośliny jest światło niż wilgoć. Nadal będzie tracić zimą liście, jednak znacznie mniej. Bez doświetlania może się okazać, że którejś wiosny nie doczeka.Phantom20 pisze: -Jeśli chodzi o swiatło, to tak w zimie prawie w ogóle nie było słońca więc cieżko z tym troszkę, a nie kombinowałem z doświetlaniem czy innymi wynalazkami aczkolwiek teraz dni stają się coraz bardziej słoneczne :D.
A dlaczego Ci zależy na kwitnieniu? Teraz dla drzewka najważniejsze jest regeneracja, a kwiaty to zbędny wydatek energii. Ja mam karmonę i każdy pąk kwiatowy jaki zauważę usuwam.Phantom20 pisze:tylko mam pytanie czy jest szansa żeby zakwitło tego lata? bo jak narazie o ile zielonych gałazek nowych pojawia się dużo to żadnych pąków nie widać :/
Jak najbardziej możesz wystawiać, słońce nie zaszkodzi jej na pewno.Phantom20 pisze: AAaa i ostatnia sprawa, czy mogę ją w słoneczne dni dać na balkon?, czy to by jednak jej zaszkodziło?
Mam małe krzywe drzewko, ale to chyba jeszcze nie bonsai...
Damian S.
Damian S.