Przelanie

Dział poświęcony chorobom i szkodnikom, które mogą dotknąć nasze drzewka.
Awatar użytkownika
Jacob_sSs
Posty: 162
Rejestracja: 16 mar 2015, 20:02
7
Imie i nazwisko: Kuba S
Województwo: lódzkie
Lokalizacja: Koluszki, pod Łodzią

Przelanie

Post autor: Jacob_sSs »

Ostatnio wszystkie moje drzewkA zostawiłem w korze na zimowanie. Od razu podlałem. I... Za dużo. Już minęły 2 tygodnie, a ziemia jest caly czas bardzo mokra. Nie jest wilgotna, a MOKRA i to za bardzo. Na korze buka zaczęły się już robić takie jakby krostki.
Co mogę zrobić? Czekać na decyzję losu, czy zgniją, czy nie? Czy mogę przenieść je na 2 dni do domu(23°C, lub piwnica 15°C)?
Martwię się bo nie chce stracić moich roslinek na zawsze. Wlozylem w nie tyle nauki i pracy. Proszę o szybka odpowiedź, ponieważ jutro jest sobota, czyli dzień prac na dworze. Z góry dzięki.

Mam nauczkę!
Silver
Posty: 48
Rejestracja: 29 wrz 2015, 22:43
6
Imie i nazwisko: Krzysztof Grzegorski
Województwo: dolnośląskie

Post autor: Silver »

czyli są w skrzynkach pośrednich, osypane korą,tak?
Krzysztof
Znać drogę to jedno,ale podążać nią to całkiem co innego
Awatar użytkownika
Bolas
wspieram forum (srebro)
wspieram forum (srebro)
Posty: 2441
Rejestracja: 20 lis 2004, 18:03
17
Imie i nazwisko: Boleslaw Wujczyk
Województwo: śląskie
Lokalizacja: Żory
Kontakt:

Post autor: Bolas »

Nie jest dobrze od razu je przygotowywać. Aktualnie panują wszystkie dobre warunki do powstania wszelkiego rodzaju chorób grzybowych. Ja mam wszystkie mokre cały czas stoją na dworze a u nas co 2 dzień pada. Najważniejsze są teraz właśnie duże otwory drenażowe by rośliny miały jak najwięcej powietrza w bryle korzeniowej. Najlepszym sposobem teraz jest wstawienie roślin pod daszek. Nie są w stanie przetworzyć tej wody w takich ilościach. Oprysk grzybobójczy prewencyjnie też nie zaszkodzi. Trzeba obserwować prognozy pogody. Mrozy do -5-10nie są w stanie wyrządzić im szkody. Ja moje co roku zimuję na balkonie. Stoją na 2cm styropianie a kocami i szmatami okrywam donice. Jak jest powyżej -15 dodatkowo okrywam je wszystkie razem kocem. Jeżeli jest śnieg to sypię go na szmaty na donicach jak najwięcej. Topniejąc zwilża podłoże - to im wystarcza.
Pozdrawiam
Bolesław Wujczyk
Awatar użytkownika
Jacob_sSs
Posty: 162
Rejestracja: 16 mar 2015, 20:02
7
Imie i nazwisko: Kuba S
Województwo: lódzkie
Lokalizacja: Koluszki, pod Łodzią

Post autor: Jacob_sSs »

Serio. Bolas? Myślałem, że zimą można nawet nie podlewac. A mogę wstawić na 2dni do domu, bo one mają na prawdę strasznie mokro i mimo twoich pocieszeŃ i tak mam stracha.
JM
Posty: 87
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:48
16

Post autor: JM »

Na dwa dni można by zaryzykować do domu. I można by zrobić wentylatorkiem lekki wiaterek na podłoże, a jeszcze było by lepiej gdyby udało się wyjąć z doniczki.
Zobacz wpierw na 1 dzień, może już to wystarczy?
Pozdrawiam, Józef
Awatar użytkownika
Jacob_sSs
Posty: 162
Rejestracja: 16 mar 2015, 20:02
7
Imie i nazwisko: Kuba S
Województwo: lódzkie
Lokalizacja: Koluszki, pod Łodzią

Post autor: Jacob_sSs »

Ok, dzięki. Zrobię jak na razie na 1 dzień. Dzrewka są młode i są doniczkach rok, więc myślę, że uda się wyjąć.
Awatar użytkownika
Aura
Posty: 149
Rejestracja: 29 sty 2013, 21:15
9
Imie i nazwisko: Krzysztof
Województwo: pomorskie

Post autor: Aura »

Nie ma potrzeby chować roślin do domu. Jeśli są podstawki to wystarczy usunąć je spod donic i tyle. Podobnie jak Bolas pisze, należy uważać na mrozy poniżej -5 oraz silne mroźne wiatry. Ja wciąż zwlekam z przygotowaniem zimowego stanowiska, prognozy są przyzwoite. Rośliny zimuję zwylke w skrzynkach do owoców wyłożonych od spodu i z boku agrowłókniną. Donice są całe obsypane korą aż do najniższych gałązek. Ubiegłej zimy stały tak u znajomego na działkach a tej zimy już na moim podwórku będą, osłonięte od zachodniego wiatru.
Awatar użytkownika
Jacob_sSs
Posty: 162
Rejestracja: 16 mar 2015, 20:02
7
Imie i nazwisko: Kuba S
Województwo: lódzkie
Lokalizacja: Koluszki, pod Łodzią

Post autor: Jacob_sSs »

Też tak robię :)
Awatar użytkownika
Bolas
wspieram forum (srebro)
wspieram forum (srebro)
Posty: 2441
Rejestracja: 20 lis 2004, 18:03
17
Imie i nazwisko: Boleslaw Wujczyk
Województwo: śląskie
Lokalizacja: Żory
Kontakt:

Post autor: Bolas »

Nie popadajcie z jednej paranoi w drugą - dom? wentylatory? - może osuszacz budowlany? Nic im się nie powinno stać a jeżeli w doniczce bagno to już trudno. Z naszymi rodzimymi gatunkami nie ma co się przejmować. U mnie dają radę a kilkudniowy mróz -30 jak jest śnieg nic im nie zrobi. Do domu absolutnie bo roślina może zacząć się budzić i co w tedy zrobisz? Ja mam w domu 21 a na dworze nie ma więcej niż 7-10'C.
Pozdrawiam
Bolesław Wujczyk
JM
Posty: 87
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:48
16

Post autor: JM »

Bolas pisze:...
Aktualnie panują wszystkie dobre warunki do powstania wszelkiego rodzaju chorób grzybowych
...
Najważniejsze są teraz właśnie duże otwory drenażowe by rośliny miały jak najwięcej powietrza w bryle korzeniowej.
Najlepszym sposobem teraz jest wstawienie roślin pod daszek.
Nie są w stanie przetworzyć tej wody w takich ilościach.
Oprysk grzybobójczy prewencyjnie też nie zaszkodzi
...
po niejakiej refleksji
Bolas pisze:Nie popadajcie z jednej paranoi w drugą - dom? wentylatory? - może osuszacz budowlany? Nic im się nie powinno stać a jeżeli w doniczce bagno to już trudno.
A dlaczego by nie osuszacz, o tym jakoś nie pomyślałem. Jak już iść, to można na całość, kwadrans porządnego nadmuchu i po kłopocie. Za kwadrans obudzić się raczej nie zdążą.
Tylko co w końcu jest tą paranoją? To pierwsze, to drugie, czy może trzecie?
Też byłbym skłonny niejako zaakceptować to bagno w doniczce, gdyby jednak nie to alarmujące larum Jacob_sSs'a o jakichś białych wykwitach.
Bolas pisze:Z naszymi rodzimymi gatunkami nie ma co się przejmować. U mnie dają radę a kilkudniowy mróz -30 jak jest śnieg nic im nie zrobi
Generalnie też tak uważam i generalnie staram się być pragmatyczny, często nawet do przesady i to nawet prestiżowych kwestiach jak np. kiedyprzesadzamy_kiedynieprzesadzamy, kiedyprzycinamy_, kiedydrutujemy_, akadamy_sramy itp.
Bolas pisze:Do domu absolutnie bo roślina może zacząć się budzić i co w tedy zrobisz? Ja mam w domu 21 a na dworze nie ma więcej niż 7-10'C.
Za jeden, nawet dwa dni jeszcze się nie obudzą.
A jakże często w naturze bywa, że przez kilka bardzo ciepłych dni wczesną wiosną już się przebudzą na dobre, a potem jest nawrót zimy... i co?.. - przysypiają ponownie.
Pozdrawiam, Józef
Awatar użytkownika
Jacob_sSs
Posty: 162
Rejestracja: 16 mar 2015, 20:02
7
Imie i nazwisko: Kuba S
Województwo: lódzkie
Lokalizacja: Koluszki, pod Łodzią

Post autor: Jacob_sSs »

Ale się rozpisałeś ;) Wziąłem na 2 ni do omu i nic nie powinno się stać. Dzięki za rady. Mam nadzieję, że będzie dobrze.
Awatar użytkownika
Bolas
wspieram forum (srebro)
wspieram forum (srebro)
Posty: 2441
Rejestracja: 20 lis 2004, 18:03
17
Imie i nazwisko: Boleslaw Wujczyk
Województwo: śląskie
Lokalizacja: Żory
Kontakt:

Post autor: Bolas »

Z tym że w mieszkaniu wahanie temperatury utrzymują się w granicach powyżej 20 znam takich co mają nawet 28 i nie mniej niż 17. Ja nikogo nie zmuszam to nie moje rośliny róbcie z nimi co chcecie.
Pozdrawiam
Bolesław Wujczyk
Awatar użytkownika
Jacob_sSs
Posty: 162
Rejestracja: 16 mar 2015, 20:02
7
Imie i nazwisko: Kuba S
Województwo: lódzkie
Lokalizacja: Koluszki, pod Łodzią

Post autor: Jacob_sSs »

Włożyłem ja do piwnicy. Temperaturą wynosi tam ok. 14°C
ODPOWIEDZ