Opadania liści, brązowe pierścienie na ogonkach lisci

Dział poświęcony chorobom i szkodnikom, które mogą dotknąć nasze drzewka.
Cardozo
Posty: 5
Rejestracja: 13 lut 2021, 12:20
Imie i nazwisko: Dominik
Województwo: podkarpackie

Opadania liści, brązowe pierścienie na ogonkach lisci

Post autor: Cardozo »

Cześć, jestem tu Nowy, witam wszystkich. Jeśli temat już był proszę o info. Focus microcarpa gubi liście, odpadają w miejscu gdzie na ogonkach liścia pojawia się punktowe, brązowe przebarwienia. Sam liść wygląda na zdrowy. Drzewko kupiłem w popularnym dyskoncie, było chyba ekstremalnie przelane. Wyjęłam z doniczki, na 5 dni, podłoża przeschlo, choc dalej jest wilgotne, pojawiła się pleśń, ale spróbowałem delikatnie posypać ja cynamonem, po radzie że sklepu ogrodniczego. Co radzicie robić? Listki opadaly jeszcze przed obsypaniem.
jeszua
Posty: 12
Rejestracja: 08 paź 2020, 10:52
Imie i nazwisko: Przemysław

Post autor: jeszua »

bry,

primo ze zdjecia byłoby łatwiej oceniać, niż z opisu, spróbuj jakieś zamieścić
secundo nie napisałeś czy problem pojawił się zaraz po przywiezieniu, czy po dłuższym czasie, a to może mieć znaczenie - rośliny nie lubią raptownych zmian otoczenia (temperatura, oświetlenie, itd.), i często na nie źle reagują. zwłaszcza, jeśli przenosi/ przewozi się je na mrozie, a temperatury w kraju ostatnio bywały raczej zimowe
tertio: możesz sobie obejrzeć np. takie informacje jak ten filmik Petera Chana, https://www.youtube.com/watch?v=khHnvSR ... ronsBonsai, który opisuje zachowania drzewek, fikusów również, w zimowych warunkach (co nie zawsze oznacza zimowe temperatury)
quarto nie wiem, jak miałby działać cynamon na pleśń, my z powodzeniem stosowaliśmy roztwór wody utlenionej - szczegóły do znalezienia na sieci (albo jak nie znajdziesz, to postaram się znaleźć te z ktorych my korzystaliśmy)

jsz
Cardozo
Posty: 5
Rejestracja: 13 lut 2021, 12:20
Imie i nazwisko: Dominik
Województwo: podkarpackie

Post autor: Cardozo »

Cześć Jeszua,
dziękuję za odpowiedź.
Problem pojawił się raczej zaraz po kupnie, ale nie sądzę, aby to była kwestia mrozu - podczas mojego transportu - do sklepu w którym nabyłem drzewka mam niespełna 70m od miejsca zamieszkania, chyba ze wcześniej podczas transportu do sklepu.
Cynamon podobno wpływa na pleśń, w sensie hamuje jej rozwój, i jest to chyba prawda, bo u mnie pomogło, choć może to też na skutek przesuszenia. Po przesuszeniu spryskałem liście roztworem zielonego buszu, kilka dni po tym na spód doniczki położyłem pół pałeczki tego zielonego nawozu do roślin doniczkowych (to mniej niż wskazano na rozpisce). i trochę to zatrzymało opadanie, choć pojedyncze liście dalej spadają, ale pojawiają się też nowe. Choć korona w jednym drzewku się przerzedziła.
To co źle robiłem, to rzeczywiście zmiana miejsca, ze trzy razy przestawiałem rośliny na bardziej nasłonecznione miejsce, choć zawsze w tej samej pozycji doniczki do światła. Pierwotnie stały w miejscu gdzie bezpośrednio nie padały promienie słoneczne, potem kilka dni, stały w miejscu nieco jaśniejszym, dodatkowo w bezpośrednim słońcu, ale to może przez 1 h, per dzień.
Nie wiem czy lepsze pełne słońce, czy jasny pokój, ale bez bezpośredniego słońca? Ziemie utrzymuje lekko wilgotną, póki co nie przesadzałem, do specjalnej gleby - choć już kupiłem, doniczka póki co raczej nie jest za mała. Opadnięte listki wyglądają jak w załączeniu, choć w większości przypadków brązowy był tylko punkt na ogonku, gdzie liść odpadł, tu większość ogonka jest brązowa.
Załączniki
1.PNG
1.PNG (260.79 KiB) Przejrzano 791 razy
2.PNG
2.PNG (365.01 KiB) Przejrzano 791 razy
jeszua
Posty: 12
Rejestracja: 08 paź 2020, 10:52
Imie i nazwisko: Przemysław

Post autor: jeszua »

bry,
w sumie to podbijam temat, licząc że jeszcze ktoś odpowie. ze mnie bonsaista jak z koziej d..y trąba ;D

to, co mogę na swoją znikomą wiedzę TEORETYCZNĄ stwierdzić: rośliny często "odchorowują" przeprowadzki i zmiany otoczenia, ta miała prawdopodobnie inne warunki w hurtowni, inne w kwiaciarni, jeszcze inne u Ciebie, a w międzyczasie - być może - zimno w trakcie przenoszenia. tak, te 70m mogły mieć znaczenie, jeśli roślina znalazła się na mrozie. kilkadziesiąt lat temu w książkach nie bez powodu zalecano kupowanie roślin, również domowych, na wiosnę - wtedy warunki nie różnią się tak drastycznie. druga kwestia to wiosną wszystkie rośliny są "odporniejsze" na wszelkie negatywne wpływy, ze wzlędu na rozpoczynający się wzrost, które niweluje ich efekty. z tego względu co do zasady np. przesadzanie odbywa się na wiosnę, tuż przed rozpoczęciem intensywnego wzrostu
teraz tak: nawożenie. nie nawozi się w zimie, w okresie spoczynku. po drugie nadmiar nawozu może mieć negatywny wpływ; lepiej dać mniej, niż więcej. no i nie nawozi się rośliny, która nie jest w pełni zdrowa - nie będzie w stanie wykorzystać dodatkowej dawki składników, a nadmiar może jej zaszkodzić
dalej podlewanie: korzenie potrzebują "oddychać", więc podlewać się trzeba nauczyć (sam jeszcze nie umiem...). wilgotne podłoże wilgotnemu podłożu nierówne, zwłaszcza jeśli roślina jest w ziemi "szkółkowej" (taniej, błotnistej, silnie trzymającej wodę). pytanie jeszcze w jakiej doniczce, bo z samych liści ciężko odczytać... większość sprzedawanych roślin jest w "niebonsajowych", a już podwójna (plastikowa w osłonce) to zabójstwo
przy okazji mógłbyć jeszcze wrzucić zdjęcie całości, to też może pomóc, gdyby jeszcze ktoś tu zajrzał ;)
i teraz słońce: rośliny potrzebują go do życia. to truizm, ale notorycznie można przeczytać w necie porady, żeby roślin (pokojowych, fikusów przeważnie - jako bonsai) nie trzymać w słońcu... rada mało rozsądna, biorąc pod uwagę, że to rośliny tropikalne. po drugie rośliny inaczej niż my "widzą" światło - a jego efektywność spada z kwadratem odległości od okna. najlepsze więc miejsce jest na parapecie... przy ogrzewaniu trzeba tylko dbać o wilgotność powietrza (zimą)
a, ta sama rada co nawożenia, dotyczy jakichkolwiek innych operacji: generalnie wszystko powinno zaczekać, aż roślina będzie w pełni zdrowa. czyli przesadzanie też

co teraz? ja bym zasiadł jeszcze nad poprawieniem wiedzy, zwłaszcza w kwestii prawidłowego podlewania, w międzyczasie postawił drzewko w jak najlepiej nasłonecznionym miejscu i powoli czekał na poprawę kondycji

jsz

ps. to forum jest mało aktywne
Cardozo
Posty: 5
Rejestracja: 13 lut 2021, 12:20
Imie i nazwisko: Dominik
Województwo: podkarpackie

Post autor: Cardozo »

Cześć Jeszua, na wstępie dzięki za podpowiedzi. I za czas poświęcony na nie, bo nie każdemu chciałoby się to opisać. Myślę, że masz duza wiedze, bo z moich obserwacji też wynika, że był tu trochę niedobór światła jednak. No właśnie, plastikowa doniczka w oslonce😊 czyli jednak jestem bardziej początkujący niż Ty, bo ja tu nawet o tym nie myślałem, brałem pod uwagę, że powinien być odpływ w dnie. Dobrze że zmniejszyłam dawkę nawozu o jakieś 60 procent. Na liściach zauważyłem też białe plamy, ale to osad po zmineralizowanej mocno wodzie. Rosliny wobec tego laduja pod drzwiami balkonowymi. Powiedz jeszcze proszę, jakie forum byś sugerował:), a zdjecia dodam za chwilę.
Cardozo
Posty: 5
Rejestracja: 13 lut 2021, 12:20
Imie i nazwisko: Dominik
Województwo: podkarpackie

Post autor: Cardozo »

Wspomniane zdjęcia moich "dżew":)
Załączniki
1.PNG
1.PNG (607.37 KiB) Przejrzano 773 razy
2.PNG
2.PNG (511.59 KiB) Przejrzano 773 razy
3.PNG
3.PNG (579.29 KiB) Przejrzano 773 razy
jeszua
Posty: 12
Rejestracja: 08 paź 2020, 10:52
Imie i nazwisko: Przemysław

Post autor: jeszua »

bry,
mam nadzieję, że się właściciel forum nie obrazi za reklamowanie konkurencji... bonsaiforum.pl
poza tym jeśli masz fb, możesz spróbować grupę bonsai dla początkujących (czy jakoś tak)
no i przykro mi, ale "marchewa" to nie bonsai... ;D znaczy to jest bodajże ficus microcarpa szczepiona na korzeniu (tak, to nie pień, tylko korzeń) któregoś innego gatunku fikusa, niektórym się podoba, ale z bonsai nie ma wiele wspólnego. na pocieszenie - fikus jest łatwy w uprawie

jedna może uwaga co do doniczek: sprawa prosta, nawet jeśli z tej wewnętrznej wypłynie nadmiar wody, to zostanie w tej drugiej, czyli cały czas korzenie w wodzie i zaczynają gnić. na początek wyjmij z osłonek, jak się tylko będą mieć lepiej to przesadzisz do jakiegoś luźniejszego podłoża. doniczki do bonsai przede wszystkim mają duże otwory drenażowe (kształt jest w tym przypadku raczej obojętny). więcej informacji znajdziesz gdziekolwiek jak mowa o bonsai - my na początek kupiliśmy po prostu mieszankę ze sklepu bonsai, z jakimś tam torfem, akadamą i luźniejszymi kamyczkami, ale fikus przeżyje (prawie) wszystko. w doniczkach jedynie generalnie unika się zwykłej ziemi ogrodniczej, nie daje korzeniom oddychać
jsz
Cardozo
Posty: 5
Rejestracja: 13 lut 2021, 12:20
Imie i nazwisko: Dominik
Województwo: podkarpackie

Post autor: Cardozo »

No racja, nie jest to rasowiec, ale pewnie równie dobrze mógłbym mieć kaktusa, i też bym się cieszyl😊 grunt że żyje, i kształtem w minimalnym stopniu przypomina drzewo, choć bardziej baobaba niż sosne;) czy jak będę tych dwóch gagatkow przesadzam, to dotychczasowa ziem8e z korzeni usuwać? To już taka zwarta bryła, czy po prostu wykopać dołek w lepszym podłożu, lepszej doniczce i lokować tam bryła? Dzis nie spadl zaden listek, idzie ku dobremu:)
jeszua
Posty: 12
Rejestracja: 08 paź 2020, 10:52
Imie i nazwisko: Przemysław

Post autor: jeszua »

bry,
obejrzyj sobie np. https://www.youtube.com/watch?v=k1cldDr ... ronsBonsai. wprawdzie Peter Chan to taki bonsaista niekanoniczny, ale niektóre kwestie ładnie pokazuje i omawia. generalnie korzenie (za wyjątkiem iglaków) się oczyszcza, ale przy takim "awaryjnym" przesadzaniu z ziemi szkółkowej np. my zrobiliśmy do w miarę dokładnie, ale bardzo delikatnie (drewniane pałeczki do suchi, zamiast pazura do rozczesywania) i bez przycinania, żeby jak najmniej uszkodzić korzenie. po prostu mniejsza szkoda dla rośliny jest ważniejsza, niż dokładne wypłukanie starego podłoża
jsz
jeszua
Posty: 12
Rejestracja: 08 paź 2020, 10:52
Imie i nazwisko: Przemysław

Post autor: jeszua »

cóż, autora pytania nie było na forum od 2 tygodni, ale może jeszcze zamieści jakieś wieści z frontu ratowania "marchew". tak czy siak trzymam kciuki za roślinki
jsz
ODPOWIEDZ