Problem z fikusikem

Jesli chcesz sie przedstawic, kogos pozdrowic albo porozmawiac na temat nie zwiazany z bonsai. Tylko prosze w granicach rozsadku.
Awatar użytkownika
Eva K
Posty: 196
Rejestracja: 07 sty 2005, 13:39
Lokalizacja: Baesweiler- Germany
Kontaktowanie:

Problem z fikusikem

Post autor: Eva K » 15 sty 2006, 11:08

W pracy mojego meza rosnie sobie drzewko fikusowe, wlasciwie 2 zrosniete miejscami w jedno. Ma juz dobrze ponad 2 metry wysokosci. Nie jest zbyt zadbane, ale i tak niezle wyglada, jak na taka opieke. Niedlugo rusza przebudowa biura w ktorym ono stoi i niestety ni bedzie na niego miejsca. Szef meza powiedzial, zebysmy go sobie zabrali ( najblizej mieszkamy )... ale niestety nie mamy warunkow na trzymanie tak wielkiego drzewka, nie mowiac o jego przewiezieniu, przeniesieniu do domu. Czy takie drzewko mozna byloby uciac i czekac na przyrosty boczne, zeby formowac nowa korone ? Czy jest juz za stare na cos takiego ? Szkoda mi, zeby sie zmarnowalo. Wiem, ze moznabyloby je sprzedac za wielkie pieniadze, ale klopot z przewiezieniem bylby zbyt wieli, a po za tym moglby sie obrazic poprzedni wlasciciel drzewka, ktory je podarowal firmie, w ktorej prcuje moj maz. Poradzcie, co mozna z tym fikusikiem zrobic ?
Załączniki
fikusik 04.JPG
Fikusik 04
fikusik 04.JPG (44.67 KiB) Przejrzano 2033 razy
fikusik 03.JPG
Fikusik 03
fikusik 03.JPG (48.25 KiB) Przejrzano 2033 razy
fikusik 02.JPG
Fikusik 02
fikusik 02.JPG (65.46 KiB) Przejrzano 2033 razy
fikusik 01.JPG
Fikusik 01
fikusik 01.JPG (67.51 KiB) Przejrzano 2033 razy
Ostatnio zmieniony 15 sty 2006, 13:06 przez Eva K, łącznie zmieniany 1 raz.
Lepiej mniej wiedziec, niz nic nie wiedziec ;))
acer6

Post autor: acer6 » 15 sty 2006, 12:29

Czy takie drzewko mozna byloby uciac i czekac na przyrosty boczne
Tak .
Korzeń

Post autor: Korzeń » 15 sty 2006, 12:57

Może odkład powierzchniowy pod koroną proporcjonalnie do niej .
Awatar użytkownika
Eva K
Posty: 196
Rejestracja: 07 sty 2005, 13:39
Lokalizacja: Baesweiler- Germany
Kontaktowanie:

Post autor: Eva K » 15 sty 2006, 13:04

Na to niestety nie ma czasu o ile dokladnie przeczytales moj post. Jedynym wyjsciem dla mnie jest radykalne ciecie. Boje sie tylko, ze bedzie bardzo brzydko rana po cieciu wygladala przez wiele lat.
Lepiej mniej wiedziec, niz nic nie wiedziec ;))
GugusF
Posty: 3
Rejestracja: 18 kwie 2014, 12:59
Imie i nazwisko: Gosia
Województwo: opolskie

Re: Problem z fikusikem

Post autor: GugusF » 20 kwie 2014, 20:23

Pięknie wyglądać nie będzie.

A ja mam do Was pytanie, moja siostra gdy była mała jadła tego kwiatka:) Czy czasami on nie zawiera jakiś szkodliwych kwasów dla człowieka?
GugusF
Posty: 3
Rejestracja: 18 kwie 2014, 12:59
Imie i nazwisko: Gosia
Województwo: opolskie

Re: Problem z fikusikem

Post autor: GugusF » 20 kwie 2014, 20:29

Pięknie wyglądać nie będzie.

A ja mam do Was pytanie, moja siostra gdy była mała jadła tego kwiatka:) Czy czasami on nie zawiera jakiś szkodliwych kwasów dla człowieka?
Awatar użytkownika
Bolas
wspieram forum (srebro)
wspieram forum (srebro)
Posty: 2409
Rejestracja: 20 lis 2004, 18:03
Imie i nazwisko: Boleslaw Wujczyk
Województwo: śląskie
Lokalizacja: Żory
Kontaktowanie:

Re: Problem z fikusikem

Post autor: Bolas » 21 kwie 2014, 11:24

Skoro żyje a jej smakował.
Pozdrawiam
Bolesław Wujczyk
ODPOWIEDZ