malyjasiuprim napisał(a): Na wystawach bonsai w Warszawie jakos nie rzuciło mi sie drzewko podpisane twoim imieniem i nazwiskiem....
Widocznie nie tylko w Warszawie są wystawy bonsai. Mi nikt nie zrobił drzewka aby było gotowe, wszystkie robie sam, słuchajac porad osób mających cos do powiedzenia, z dużym doświadczeniem i wiedzą - jak np mój nauczyciel Marek Gajda. Dlatego tylko, moje drzewka jeszcze nie stoją na wystawie, ale zapewniam Cie, że za rok będziesz mógł obejrzeć nie jedno a kilka z nich i wtedy pokrytykować, jestem ciekaw tej krytyki. Bo jak powtarzam, żeby to robić trzeba mieć doświadczenie i umiejętności. Bycie w Japonii czy Włoszech nie jest tu wyznacznikiem tej "mądrości" ponieważ ja uważam, że mogę tam jechać uczyć się bonsai jak będe dobry w podstawach a nie jak większość leci - by uczyć sie drutować ... Dla mnie to starata czasu i kasy. A to co było napisane na stronie ->
http://elblag.gazeta.pl/GazetaElblag/1, ... onsai.htmlCo część osób (i to znaczacych osób w Bonsai jak Pan Pietraszko czy Mariusz Komsta) opisała ->
http://www.bonsaiforum.pl/viewtopic.php?f=7&t=14555 Wszystko samo przez siebie mówi.
malyjasiuprim napisał(a):Co do wiedzy i umiejętności nie będę sie wypowiadał, bo musiałbym sie zniżyć do twojego poziomu...
Myśle, ze się zniżyłeś jeszcze bardziej i każdy się o tym przekonał, np po tym jak zadzwoniłeś do Marka i niezbyt mile rozmawialiście na temat mojego postu na PABie a potem przyjechałeś na piknik jakby nigdy, nic. Sorry ale nie nie będe siedział cicho kiedy rzucasz słowa krytyki w moją czy Marka stronę, tylko dlatego, że mnie sądem postraszysz - do tego też musisz mieć podstawę. Na przyjaźń i szacunek trzeba zapracować, Ty jesteś sympatyczny na żywo ale internet widocznie wyzwala w Tobie inne cechy. Tak więc nie będę Andrzeju pisał, że jest mi miło czytać tego typu posty.
Co do sprawdzenia umiejętności - może kiedys spotkamy się na neutralnym gruncie jak np wystawa w Ksiązu i zaprezentować na pokazach co potrafimy. Niech ludzie oceniają. Pozdrawiam