Klon palmowy - przemarznięte liÅ›cie

Problemy nurtujące nas na początku przygody z bonsai.
AA

Klon palmowy - przemarznięte liÅ›cie

Postautor: AA » 26 kwie 2005, 07:18

Nieopatrznie zostawiłam na noc klona palmowego. Zmarzły wszystkie liście. Poradzono mi abym obcieła liście zostawiając ogonki. Obciełam. Czy dobrze zrobiłam? Gdzie teraz go trzymać? czy nawozić? Jak pielęgnować?


Jeśli ktoś miał podobną przykrą przygodę z klonem proszę o porady, jak go uratować.
Aneta
Awatar użytkownika
Corfe
Posty: 707
Rejestracja: 07 wrz 2004, 19:46
Imie i nazwisko: Michal Golebiowski
Województwo: opolskie

Postautor: Corfe » 26 kwie 2005, 07:23

Witaj

Ja mam sadzonki klonu palmowego na balkonie i jakoś wytrzymały przymrozki (2 noce) -5 st. C ..zmarznięte roślinki dojdą do siebie choć nie wiem czy nie zbyt pochopnie obciełaś liście ...miałem nad ranem wszystkie powiędnięte (przemarznięte) ale doszły do siebie i już po polodniu były normalne..
Michał Gołębiowski
www.naturalfine.com
AA

Postautor: AA » 26 kwie 2005, 07:52

Faktycznie moze zbyt pochopnie podziałałam... nauczka dla niecierpliwych!

Ale przez 3 dni liście nie "podnosiły się" i straciły kolor (zrobił się zupełnie wyblakły).
Natomiast zainteresowało mnie, że swoje sadzonki klonów trzymasz na zewnątrz. I tolerują przymrozki ok -5 stopni.
Okrywasz je czymś, czy tak zwyczajnie bez osłaniania zostawiasz na noc?
Być może mój klonik był za mało zahartowany. Do marca zimował w piwnicy ok 0stopni. Od maca do kwietnia (zanim wypuścił liście) stal na zewnątrz. Od kiedy pojawiły się liście zabierałam go na noc do korytarzyka (chłodno, ale plusowa temperatura).
To moj pierwszy klon i mam go od 2 miesiecy, wiec mozliwe ze zle robie.
Naprowadzcie mnie na wlasciwe tory.
Gdzie trzymacie klony, jak zimujecie, od kiedy wystawiacie na zewnątrz?
mike

Postautor: mike » 31 maja 2005, 14:32

Ja posiadam klona od zeszlej wiosny. Zimowalem go cala zime na balkonie na parterze. Donica byla umieszczona w pojemniku ocieplona styropianem i zasyapana kora. Calosc wokol okrylem folia.
Wjalem go dopiero pod koenic marca.
viewtopic.php?t=1101
Awatar użytkownika
Pit
Posty: 390
Rejestracja: 17 sie 2004, 14:32
Imie i nazwisko: Piotr S.
Województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Kielce

Postautor: Pit » 31 maja 2005, 18:00

Też miałem kiedyś taki przypadek, myślałem że straciłem klona (ukon), postawiłem doniczkę w cieniu i po pewnym czasie zaczął puszczać nowe pąki i ma się dobrze.
Piotr

Wróć do „Podstawy”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości